kmaro08

Odpowiedzi forum utworzone

Przeglądajasz 15 wpisów - od 1 do 15 (z 139)
  • Autor
    Wpisy
  • w odpowiedzi na: Uprawomocnienie PSW #17005
    kmaro08
    Participant

    No ja zdecydowanie nie słuchałbym Syndyka. Skoro teraz zabiera Ci 1100 zł z czego 900 zł to alimenty, to do masy wpada raptem 200 zł. On zaś mówi, żeby zaproponować 400-500 zł, co wiąże się z tym, że na alimenty + PSW byś wydawał 1300-1400 zł miesięcznie przy zarobkach 3000 zł netto. Na życie zostanie Ci 1700-1600 zł z czego musisz wynająć mieszkanie, mieć na jedzenie, opłaty za media, środki czystości, kosmetyki, opłaty za telefon, zakup odzieży, fryzjer, bilety na komunikację (np dojazdy do pracy) itd. Sporo tego można uwzględnić. W Twoim przypadku 100 zł myślę, że maks. Ja nawet pokusiłbym się o spróbowanie złożenie wniosku o umorzenie – zerowy psw.
    Jak podasz propozycję psw taką jak syndyk to mniejszej nie dostaniesz, jeśli jednak złożysz mniejszą i propozycję i ją dobrze uargumentujesz, wówczas masz dużą szansę na mniejsze psw.

    w odpowiedzi na: Prosze o pomoc #17002
    kmaro08
    Participant

    Ciężko powiedzieć po jakim czasie, dużo tu zależy od Syndyka. Jeśli uważasz, że coś wolno idzie, trzeba się przypominać. Ogólnie w upadłości ciężko przewidzieć czas poszczególnych czynności, bo są naprawdę różne, raz bardzo szybko idzie, a raz (zazwyczaj) bardzo wolno.
    Awarię samochodu bym, jak najbardziej zgłosił, a na pewno nie naprawiał skoro i tak zostanie sprzedany przez syndyka.

    • Ta odpowiedź została zmodyfikowana 2 days, 5 hours temu przez kmaro08.
    w odpowiedzi na: Rozpatrywanie zażalenia przez sąd II instancji #16997
    kmaro08
    Participant

    Jeśli się nie mylę to postanowienie sądu okręgowego jest prawomocne więc jak tylko Syndyk otrzyma pismo to zwolni wynagrodzenie i zwróci środki z masy.

    w odpowiedzi na: Jak długo trwa już u was postępowanie sprzed 2020 roku #16976
    kmaro08
    Participant

    Ja na Twoim miejscu pewnie bym się odwoływał do okręgowego.

    w odpowiedzi na: Zatwierdzenie Listy Wierzytelności – wniosek o plan spłaty #16946
    kmaro08
    Participant

    Nie ma jednego konkretnego szablonu, jak to ma wyglądać. Ważne żeby została zachowana forma pisma sądowego tj. oznaczenie sądu, miejsce i dzień, twoje dane, sygnatura sprawy, podpis itp.

    w odpowiedzi na: Zwierzę domowe #16810
    kmaro08
    Participant

    Syndyk raczej umawia się na spotkanie w Twoim domu. Przynajmniej tak było u mnie, a nie przypominam sobie na forum żeby do kogoś zawitał bez zapowiedzi. Niestety, nigdy nie wiadomo na jakiego syndyka się trafi. Zawsze na czas wizyty może ktoś się nim zaopiekować bądź wyjść na spacer 😉 Ja bym tak zrobił.

    w odpowiedzi na: Wynajem pokoju a syndyk #16798
    kmaro08
    Participant

    Skoro jeszcze nie ogłosiłeś upadłości a już masz na oku jakąś konkretną kawalerkę to domniemam, że w momencie ustalania planu spłaty (pewnie gruba ponad rok do przodu) Sąd będzie brał pod uwagę opłaty za kawalerkę tj. aktualne koszty utrzymania w momencie ustalania planu spłat wierzycieli.

    w odpowiedzi na: Uprawomocnienie PSW #16765
    kmaro08
    Participant

    @kotgizmo nie kumam o co chodzi:

    raz piszesz:
    „Jestem po rozprawie o ustalenie psw, czekam na uprawomocnienie”

    a później:
    „Nie mam jeszcze postanowienia, czekam na posiedzenie niejawne.”

    w odpowiedzi na: Skarga do sądu. #16764
    kmaro08
    Participant

    Na forum było wiele takich przypadków, że Sędzia klepał uprawomocnienie kilka miesięcy po rozprawie z datą wcześniejszą, tj. 3 lub więcej miesięcy wstecz. To, że do tej pory nie płaciłaś rat PSW to nic złego, w końcu masz prawomocność dopiero teraz. Niemniej w sprawozdaniu za obecny rok warto napisać czemu dopiero po 3 miesiącach od uprawomocnienia zaczynasz spłacać raty.
    Inna kwestia jest taka, że powinnaś być na to przygotowana, że sądy działają z opóźnieniem, a tym bardziej w dobie epidemii. Dlatego to, że nie odkładałaś środków na bieżąco na raty PSW jest Twoim zaniedbaniem. Jeśli nie chcesz sobie zaszkodzić to musisz nadpłacić, jak najszybciej te zaległe raty i nawet nie myśleć o złożeniu skargi. Rozumiem też, że obecnie dla syndyka nie były odprowadzane żadne środki z wynagrodzenia? Bo jeśli były to Syndyk powinien Ci to zwrócić po uprawomocnieniu tj. środki, które zebrały się w masie od ustalenia PSW.

    w odpowiedzi na: Uzupełnienie braków Ratunku #16698
    kmaro08
    Participant

    Ciężko też na pewno stwierdzić co powinnaś teraz robić, czy spłacać to tak, jak dotychczas czy jednak odpuścić, albo po prostu spłacać znacznie mniejszą kwotę. Każda sytuacja jest inna, tylko Ty wiesz jaka jest skala Twojego zadłużenia, gdzie masz zobowiązania – banki, chwilówki czy os. fizyczne itd.
    Ja i tak bym przystał na tym, żeby nic już nie spłacać i po prostu mieć te pieniądze dla siebie. Bo jeśli np uda Ci się ogłosić upadłość teraz, na starych zasadach to te środki, które obecnie spłacasz wierzycielom idą tak na prawdę w błoto, nic z tego nie będziesz miała. Jeśli jednak nie uda Ci się ogłosić upadłości na starych zasadach to przecież możesz próbować na nowych zasadach a wtedy to już raczej formalność.

    w odpowiedzi na: Chcę ogłosić upadłość – poproszę o pomoc. #16697
    kmaro08
    Participant

    1. Faktycznego pobytu, tym bardziej jeśli wynajmujesz pokój i masz na to kwity np umowa. Później przyda Ci się to przy ustaleniu kosztów życia. Wiadomo, wynajem pokoju/mieszkania zawsze stanowi sporą część takich kosztów.
    2. Syndyk/Sędzia teoretycznie mogą chcieć wglądu w Twoją historię, ale prawdopodobieństwo jest znikłe. Poza tym wartość zbytych przedmiotów nie jest na pewno istotna dla stron postępowania. Gdyby to był drogi samochód, mieszkanie, dom itp to wtedy miało by to znaczenie, a tak nie ma co sobie zaprzątać tym głowy.
    3. Mało zarabiasz, ale zarabiasz. Gdybyś nie podejmował pracy to wtedy takie zachowanie miałoby sens. Masz argumenty za tym, że ciężko znaleźć Ci coś lepszego więc tym tez bym się nie przejmował. Nie każdy Syndyk czepia się wszystkiego, oni zazwyczaj mają dziesiątki takich spraw jednocześnie.
    4. Po pierwsze wszystko zależy od Syndyka, jedni nie zwracają uwagę na takie przedmioty, inni chcieliby wszystko, co ma jakąś wartość i nie jest konieczne do egzystencji, sprzedać. Jeśli masz coś co może spodobać się syndykowi typu w miarę nowy telewizor czy kino domowe, to zawsze możesz przed jego wizytą gdzieś to schować albo pozbyć się na jakiś czas. To nawet nie jest zawsze kwestia utraty sprzętu, a bardziej przeciągania się postępowania w związku z zajęciem ruchomości przez syndyka i późniejszym procesem spieniężenia tego. Może to znacząco wydłużyć postępowanie. Jeśli jednak zakupione przedmioty są np na Twoją dziewczynę (ma jakąś podkładkę pod to) to nie ma się czym przejmować, oświadczysz, że to nie Twoje.

    w odpowiedzi na: Pensja plus duże premie #16668
    kmaro08
    Participant

    „W przypadku wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych pracodawca powinien wypłacić Ci całość wynagrodzenia, a z reszty pozostawić 50%.”
    Nie wprowadzajmy ludzi w błąd. Nie ma to znaczenia czy część wynagrodzenia jest za godziny nadliczbowe, w takim samym stopniu podlega zajęciu. Dlatego jeśli ktoś miała zajęcie podstawy wynagrodzenia 50% to robiąc nadgodziny i tak będzie miał naliczone 50% od całości wynagrodzenia.

    „Nie wiem natomiast jak traktowane są nagrody i na przykład bonusy wypracowane za poprzedni rok (kiedy nie było jeszcze upadłości), a wypłacone w tym roku.”
    Nie ma to znaczenia, podlegają takiemu samemu zajęciu.

    w odpowiedzi na: Ile dokładnie syndyk zabiera z wypłaty #16662
    kmaro08
    Participant

    „Dla syndyka brutto=netto, ale nie dla pracownika” jakaś bzdura.

    Przykład, ktoś zarabia 5500 zł brutto, co jest równe 4000 zł netto.
    Wówczas, Syndyk, jak i upadły dostaną po 2000 zł netto. Co też jest tożsame jakbyśmy powiedzieli, że dostaną po 2750 zł brutto.

    • Ta odpowiedź została zmodyfikowana 2 months temu przez kmaro08.
    • Ta odpowiedź została zmodyfikowana 2 months temu przez kmaro08.
    w odpowiedzi na: Uzupełnienie braków Ratunku #16661
    kmaro08
    Participant

    Jeśli jednak chcesz częściowo spłacać swoich wierzycieli, to rób to koniecznie proporcjonalnie. Niektórzy z forum uważali, że dobrze wygląda to w oczach sądu, jak np na rozprawie powiesz o tym (przedstawiając np dowody spłaty). Jednak, zarówno znaczna część forum wraz ze mną i moim mecenasem uważali, że to jest zbędne.
    Mówisz, że nie masz środków na leczenie, a przeznaczasz 3,6 tys. zł na spłatę zadłużenia? Jak dla mnie to bez sensu, szkoda pieniędzy i przede wszystkim zdrowia.

    Odnośnie czekania, to być może niedługo dostaniesz już pismo z Sądu z postanowieniem, bo w obecnych czasach coraz częściej postanowienia o ogłoszeniu upadłości rozpatrywane są na posiedzeniach niejawnych. Dlatego głowa do góry, być może wniosek nie wymaga już poprawy, a czeka na rozprawę.

    w odpowiedzi na: Uzupełnienie braków Ratunku #16660
    kmaro08
    Participant

    Ja również poczekałbym na przebieg wydarzeń i dopiero w razie niepowodzenia na starych zasadach złożył ponownie wniosek na nowych. Nie rozumiem czemu od momentu złożenia wniosku spłacasz swoje zobowiązania. Możesz sobie tylko zaszkodzić tym, bo jeśli spłacasz jednego wierzyciela, to działasz na szkodę pozostałych. A poza tym musisz być nie wypłacalna czyli mieć zaległości w spłatach. Ja w momencie złożenia wniosku nie spłacałem już zupełnie, a środki które mi z tego tytułu zostawały odkładałem na gorszy okres tj. czas w którym syndyk zabierał mi 50 % pensji. Na prawdę szkoda pieniędzy na spłatę wierzycieli w tym czasie. I tak pewnie uda Ci się ogłosić upadłość, na starych bądź nowych zasadach, ale się uda. Więc nie spłacaj, a odkładaj w skarpecie to co możesz. Oczywiście nie na koncie bankowym, bo w razie wejścia na nie komornika wszystko stracisz.

Przeglądajasz 15 wpisów - od 1 do 15 (z 139)