anheros

Odpowiedzi forum utworzone

Przeglądajasz 15 wpisów - od 1,786 do 1,800 (z 1,804)
  • Autor
    Wpisy
  • w odpowiedzi na: Umowy cywilno-prawne jako jedyne źródło utrzymania #1381
    anheros
    Participant

    Mecenas się wypowie – ale moim skromnym zdaniem Syndyk ma rację. Niestety! Takie mamy przepisy i takie realia.
    Z tego co tutaj można wyczytać wyłania się jeden obraz – do upadłości TRZEBA SIĘ PRZYGOTOWAĆ:
    1) Pozwalniać z pracy m.in. typu jak Kolega: i tak żadnej kasy z tego nie będzie, a zwalniać się przy syndyku nie da rady albo będzie to źle wyglądać.
    2) Nie posiadać majątku.
    3) Wszystkich współwłasności się pozbyć, bo z tego nie będzie najprawdopodobniej żadnego pożytku, a mocno to skomplikuje i wydłuży całe postępowanie.
    …coś pominąłem?

    w odpowiedzi na: wynagrodzenie #1374
    anheros
    Participant

    Musi – i zasadniczo jest to w interesie największym samego upadłego, bo m.in. anuluje wszystkie zajęcia komornicze.
    A konto swoją drogą.
    Syndyk może zabrać dokładnie tyle kasy, ile może zabrać komornik – obowiązują go te same zasady k.p.c.

    w odpowiedzi na: Upadłosc konsumencka #1356
    anheros
    Participant

    Od momentu ogłoszenia upadłości nie możesz i nie masz prawa niczego nikomu spłacać – jesteś jakby częściowo ubezwłasnowolniona, a tego typu czynności dokonuje tylko i wyłącznie syndyk.
    Dług trzeba zgłosić syndykowi.
    Wierzyciele piszą do Sądu, a Sąd potem – kiedyś, łaskawie, bo terminy są róóóóżne, u nas znajomy miał upadłość we wrześniu 2015 r. a dalej do syndyka z Sądu nie dotarła lista wierzycieli – przekazuje to do Syndyka.
    Ale może niech więcej odpowie mecenas.

    w odpowiedzi na: następstwo upadłości #1354
    anheros
    Participant

    Prawda zawsze jest na miejscu.

    w odpowiedzi na: Upadłosc konsumencka #1353
    anheros
    Participant

    Ja odpowiem – choćby częściowo. Mecenas śpi. Niech odpocznie. Trzeba szanować jego czas i energię.
    Nieprawda, że mają 1 miesiąc – choć… to prawda.
    Nieprawda, bo:
    – mają miesiąc dopiero od momentu ogłoszenia w Monitorze Sądowym, ale
    – ale jak się zgłoszą po tym terminie w przed zakończeniem postępowania, to też „się to uwzględni”.
    Dziwna, polska przypadłość, że coś ustalamy, a potem od tego sami uchylamy. Ale tak jest.
    Nikt się nie musi stawić w Sądzie – ale generalnie może, z tego co wiem. Wszystko zależy od konkretnego wierzyciela. Jedni się odzywają i utrudniają dłużnikowi – inni… nie odzywają.
    A jeszcze inni nie odzywają do czasu zakończenia sprawy…, a potem się odzywają i udają, że nic nie wiedzą o upadłości (ale to inna para kaloszy).

    w odpowiedzi na: następstwo upadłości #1348
    anheros
    Participant

    Idąc tym tropem – okey – Nie chciałbym się wcinać, ale lęk nieadekwatny do zaistniałej sytuacji prowadzi lub wywodzi się z niższej niż faktycznie głęboko pojmowanej samooceny, co może mieć niekorzystne dla zainteresowanego i jego otoczenia następstwa.
    Naprawdę chcesz o tym dyskutować w ten sposób debtor?
    …a może to Pan Mecenas pisze pod innym Nickiem? 😉
    Nie, nie, wiem, wiem – to po prostu nie-mo-żli-we 😉

    w odpowiedzi na: Upadłość byłego przedsiębiorcy. #1346
    anheros
    Participant

    Hanna – tutaj jest dużo osób, które mimo nie odczekania roku (po 1 stycznia 2016) i nie upadnięcia jako firma złożyły wniosek i „dostały” upadłość. Tylko trzeba to dobrze uzasadnić i powołać się na względy słuszności i humanitarne.
    Inna sprawa, że 100% pewności nie ma, ale tej nigdy nie ma.

    w odpowiedzi na: następstwo upadłości #1343
    anheros
    Participant

    Owszem – ale nie ryzykując daleko Pan nie zajdzie.
    A wracając do sedna sprawy: FORUM I PORTAL UTWORZYŁ PAN DLA NAS, UPADŁYCH – i w jakimś sensie DZIĘKI NAM (bo gdyby nas nie było, nie byłoby Pana tutaj), a NIE DLA SYNDYKÓW. Oni mają własne.
    Więc może Pan pisać pod innymi Nickiem porady dla „drugiej strony” – czyż nie?
    A… nie! Bo się Pan boi.
    Nie wiadomo czego.
    Tyle w temacie. Bez obrazy. To są tylko fakty.

    w odpowiedzi na: następstwo upadłości #1340
    anheros
    Participant

    Aha. No to jasne.
    A idąc dalej tym trybem: umiera upadłemu bogaty wujek, który mu zapisuje jakiś spadek. Jasne jest co będzie jak się przyzna syndykowi.
    A jeśli się nie przyzna – to zakładając, że skąd syndyk może o tym dowiedzieć? Z Urzędu Gminy, od urzędu skarbowego – czy się nie dowie?

    w odpowiedzi na: następstwo upadłości #1333
    anheros
    Participant

    Rozumiem. Nie wiedziałem. Zwracam honor!
    A jeśli taki zapis w tym rejestrze o testamencie się znajduje, to czy na przykład syndyk w trakcie postępowania może się o nim dowiedzieć:
    a) przed śmiercią spadkodawcy lub
    b) po śmierci – jeśli obdarowany nie przyzna się?

    w odpowiedzi na: następstwo upadłości #1331
    anheros
    Participant

    Jak to nie ma? A czym jest w takim razie NORT – Notarialny Rejestr Testamentów?

    w odpowiedzi na: Pytanie o prawa nierzeczowe – co może syndyk? #1160
    anheros
    Participant

    To sprecyzuję:
    W trakcie postępowania np. 3 m-ce po ogłoszeniu upadłości przez Sąd (nie było kolejnej rozprawy) składam wniosek o umorzenie postępowania, zakończenie, nie wiem jak to się nazywa: wycofuję się. I co? Syndyk dostaje swoje wynagrodzenie czy nie?
    W interesie (finansowym) syndyka jest doprowadzić postępowanie do końca, bo tylko wtedy dostanie wynagrodzenie – czy dostaje kasę za sam fakt „wzięcia” takiego postępowania?

    w odpowiedzi na: Wypłata i konta bankowe. #1141
    anheros
    Participant

    A jak to się ma – przelewanie wynagrodzenia czy np. rodzinnego – na konto OBCYCH osób do kwestii od strony Syndyka: może zakazać, zabronić czy coś w tej kwestii zrobić, np. nakazać przelewać na inne konto rodzinne, syndyka itp. itd.? Jak prawo lub praktyka to (nie)reguluje?

    w odpowiedzi na: Pytanie o prawa nierzeczowe – co może syndyk? #1140
    anheros
    Participant

    Czyli kasę syndyk ma w miarę pewną, choć może być opóźniona – i jak mówi, że kasę może dostać tylko i wyłącznie od upadłego, to… nie do końca prawda (choć pewnie tak lepiej dla niego, bo szybciej), czy tak?
    Mam jeszcze pytanie takie – co się dzieje z tą kasą, wynagrodzeniem dla syndyka, gdy z jakichś względów np. w wyniku po prostu mojej decyzji, postępowanie zostanie umorzone?
    Pytam, bo tak się zastanawiam, jeśli i tak mam być ścigany już po zakończeniu upadłości przez bezprawnych wierzycieli, to… sam nie wiem… ?

    w odpowiedzi na: Pytanie o prawa nierzeczowe – co może syndyk? #1135
    anheros
    Participant

    Tak uściślając – „tyle w temacie”, tzn. Skarb Państwa w tej sytuacji musi ponieść koszty postępowania czy to jednak zależy czy Sędzia „się zgodzi” na to czy nie?
    Czy po prostu Skarb Państwa musi ponieść i już, bo taka jest ustawa?

Przeglądajasz 15 wpisów - od 1,786 do 1,800 (z 1,804)