Wykaz stałych zobowiązań, a brak dochodu.

Forum Fora Upadłość przedsiębiorcy Wykaz stałych zobowiązań, a brak dochodu.

Ten temat zawiera 7 odpowiedzi, ma 5 głosów, i został ostatnio zaktualizowany przez  Konto usuniete 1 rok, 4 miesiące temu.

Przeglądajasz 8 wpisów - od 1 do 8 (z 8)
  • Autor
    Wpisy
  • #7961

    Aniela
    Participant

    Dzień dobry,
    Po prawie dwóch latach od ogłoszenia upadłości, syndyk poinformował mnie, że sędzia chce moja sprawę skończyć. Ponieważ nie pracuję, nie mam żadnego majątku, pieniądze z pensji poszły do syndyka, syndyk będzie wnioskował o zakończenie sprawy bez planu spłaty i o umorzeniem zobowiązań. I teraz mam napisać jakie mam stałe opłaty (w tej chwili nie pracuję,jestem na utrzymaniu partnera i to on za wszystko płaci). Więc za bardzo nie wiem co zrobić. Tłumaczyłam syndykowi, że nie ponoszę żadnych kosztów, ponieważ nie zarabiam (syndyk o tym wie). I powiedział, ze mam napisać jakie razem mamy w mieszkaniu opłaty. Czy ktoś mógłby mi podpowiedzieć co mam zrobić? Będę wdzięczna.

    #7963

    anheros
    Participant

    Ale w czym problem, bo naprawdę nie rozumiem? Prosi syndyk, żebyś napisała jakie macie opłaty w mieszkaniu… matko z córką… – NAPRAWDĘ CO W TYM JEST NIEZROZUMIAŁEGO???
    Idziesz do piekarni i prosisz o bułki, to ktoś pyta „o co chodzi i co chcesz”??
    Jakaś masakra ludzie, co za rzeczy piszecie – a potem się dziwicie, że nikt nie odpisuje!

    #7964

    Aniela
    Participant

    Po pierwsze nie dziwię się, że nikt nie odpisuje, bo jednak ktoś odpisał. Po drugie chodziło mi o to czy to normalne, że syndyk pyta o pieniądze, które do mnie nie należą. To nie mój partner ogłosił upadłość, tylko ja, to jest jego mieszkanie i jego opłaty. I nie rozumiem dlaczego on miałby się z tego tłumaczyć. Sądziłam, że wśród forumowiczów są osoby, które podobną sytuację miały. Być może tłumaczenie się nie ze swoich wydatków jest standardem, ale ja tego nie wiem i dlatego pytam. Dlatego zwracam się do forumowiczów, którzy mieli podobną sytuację o podzielenie się swoimi doświadczeniami.

    #7965

    moskit
    Participant

    Sąd/syndyk bada sytuację upadłego, jego wydatki na utrzymanie, sytuację mieszkaniową, rodzinną itp. Zawsze możesz powiedzieć, że nie wiesz jakie wydatki ponosi twój partner. Ale…
    Moim zdaniem najlepiej podać wszystkie wydatki. Im więcej tym lepiej (oczywiście bez przesady). Sąd weźmie to pod uwagę przy ustalaniu PSW. Teoretycznie połowę tych wydatków może być uznane jako potencjalne twoje koszty utrzymania. Sąd porówna to z możliwościami zarobkowymi i na podstawie tego podejmie decyzję o wysokości płatności, bądź też umorzeniu zobowiązań bez planu spłaty. Warto też dodać, że chociaż teraz żyjecie razem to jednak w przyszłości kto wie. Że wtedy twoje koszty utrzymania wzrosną.

    #7966

    Aniela
    Participant

    Dziękuję bardzo :).

    #7988

    Patrycja
    Participant

    Biorąc po uwagę, jak pisałam wcześniej na forum, że Sąd potrafi badać nawet zarobki innych dorosłych samodzielnie utrzymujących się osób mieszkających razem z osobą upadłą więc sprawa zarobków partnera skoro mieszkacie razem mnie nie dziwi i może być jak najbardziej maglowana na rozprawie. Według tamtego sędziego skoro mieszkacie razem to prowadzicie wspólne gospodarstwo domowe. Nie wiem czy to reguła czy wyjątek ale się zdarza.

    #7989

    Aniela
    Participant

    Dziękuję.

    #8285

    Konto usuniete
    Uzytkownik

    Sąd nie bada zarobków naszych małżonków. Mnie nie pytał o nic. Zdarzają się patologie i patologiczne wyroki. Takie jaki np. dostał Moskit. Ale po to są sądy okręgowe, aby te patologie eliminować. Jak dostaną od okręgu to wtedy zaczną sądzić normalnie.

    • Ta odpowiedź została zmodyfikowana 1 rok, 4 miesiące temu przez  Konto usuniete.
Przeglądajasz 8 wpisów - od 1 do 8 (z 8)

Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.