Upadłość w Łodzi

Forum Fora Upadłość konsumencka – pytania Upadłość w Łodzi

Ten temat zawiera 140 odpowiedzi, ma 17 głosów, i został ostatnio zaktualizowany przez  adw. Michał Hajduk 1 miesiąc temu.

Przeglądajasz 15 wpisów - od 1 do 15 (z 141)
  • Autor
    Wpisy
  • #9040

    nena68
    Participant

    Sama z Waszą pomocą napisałam wniosek. !8 grudnia 2017 złozyłam , a dziś miałam sprawę. Czas oczekiwania trochę ponad 2 miesiącę. Sędzina w porządku , trochę mnie wymaglowała , ale liczyłam się z tym. Na koniec powiedziała że za 2 tyg ogłosi wyrok. Mam nadzieję , że moje stresy związane z długami dobiegły końca. Dzięki Wszystkim którzy wcześniej mi pomagali , doradzali.

    #9041

    Kamil
    Participant

    Czas oczekiwania bardzo krótko, mało kiedy tak sprawnie się to odbywa. Powodzenia z wyrokiem.

    #9042

    karol123
    Participant

    Nena stresy to się dopiero zaczną. Skończą się za ok. 3 lata. Ja też tak myślałem. Sąd ogłosił i spokój. Walka dalej trwa. Samo ogłoszenie nic nie znaczy. Musisz sprostać szeregu wymogom aby skończyć i sfinalizować upadłość. Dla mnie to był jeden z gorszych okresów jaki miałem w życiu.

    • Ta odpowiedź została zmodyfikowana 1 rok, 7 miesiące temu przez  karol123.
    #9049

    anheros
    Participant

    Jak to „nic nie znaczy”? Przecież jeśli nie ma ogłoszonej upadłości to – nicość jest. Nic.
    I jak to może „nic nie znaczy”…? Nie rozumiem.
    Można napisać, że to dopiero początek drogi, ale od razu że – nic nie znaczy…??

    #9051

    karol123
    Participant

    Słusznie ogłoszenie upadłości to jest coś. Chodziło mi o to, że samo ogłoszenie upadłości nie rozwiązuje problemu. Bo nie każdemu udaje się skończyć upadłość. Źle się wyraziłem. To bardzo duży krok. Ale wciąż tylko krok. To nie jest osiągnięcie celu. A wielu nie udaje się do tego celu dojść. Bo droga jest bardzo długa i kręta. A koleżanka stwierdziła, że to rozwiąże jej
    stresy z długiem. A tak nie musi być i niestety najprawdopodobniej nie będzie. Chyba lepiej wiedzieć jak jest. Niż żyć marzeniami. Sam proces upadłości jest bardzo stresujący. Mamy wielu zestresowanych na forum. Ogłoszenie nic nie znaczy – w sensie, że jak ogłosi i nie będzie przestrzegać zasad, to dług sam nie zniknie.

    • Ta odpowiedź została zmodyfikowana 1 rok, 7 miesiące temu przez  karol123.
    • Ta odpowiedź została zmodyfikowana 1 rok, 7 miesiące temu przez  karol123.
    • Ta odpowiedź została zmodyfikowana 1 rok, 7 miesiące temu przez  karol123.
    • Ta odpowiedź została zmodyfikowana 1 rok, 7 miesiące temu przez  karol123.
    #9056

    anheros
    Participant

    Stresu wz. z długiem – na moim przykładzie i nie tylko – nie mija nawet po całkowitym zakończeniu postępowania, bo zawsze znajdą się jakieś łosie szukające jelenia, a sąd (jeśli nie wiemy o sprawie i nikt nas nie powiadomi) przyklepie, bo „pozwany nie odpowiedział”.
    I robią to nawet firmy, które uczestniczyły w postępowaniu i psw – udają potem nagle, że „nic nie wiedziały o upadłości”.
    A to Polska właśnie…
    Ale – upadłość w naszej (już bardziej w Waszej, bo ja już „po” jestem) – to jedyna słuszna droga! 🙂

    #9127

    grazynka73
    Participant

    Ja po przekopaniu się przez forum (chwała wszystkim, który na forum się udzielają) 22.02.2017r. też w Łodzi złożyłam samodzielnie przygotowany wniosek o upadłość. Pierwsza rozprawa została wyznaczona na 24 maja, ale się nie odbyła z powodu choroby sędziny. Kolejny termin 6 lipca. Po godzinie maglowania na 13 lipca wyznaczono termin ogłoszenia „wyroku”. Udało się, ale cierpliwość to coś w co na prawdę trzeba się uzbroić. Moja pani syndyk jest super, ale oprócz mojej sprawy prowadzi jeszcze 28 innych, w tym postępowania restrukturyzacyjne kilku firma, a poza tym sąd też nie działa w tempie ekspresowym. Od ogłoszenia upadłości minie niedługo 8 m-cy, a ja nadal nie mam zatwierdzonej listy wierzytelności, mam nadzieję że do końca marca coś się ruszy. Niestety wydział d/s upadłościowych łódzkiego sądu nie jest podpięty do portalu informacyjnego, a dodzwonić się do sekretariatu graniczy z cudem, pozostają osobiste wizyty w sądzie.
    Nena68 trzymam kciuki za pozytywne zakończenie i życzę cierpliwości 🙂

    #9128

    100nog@
    Participant

    Ja powiem tak, gdybym miał upadłość to cała dalsza sprawa mogła by się i ciągnąc w nieskończoność.

    #9129

    grazynka73
    Participant

    Ja do podjęcia takiego kroku przygotowywałam się dwa lata. Wiem że przede mną jeszcze daleka droga, ale najważniejszy pierwszy krok zrobiłam.

    #9132

    anheros
    Participant

    No i gratulacje, grazynka! 🙂 Tak trzymać dalej 🙂
    Molestować syndyka o listę i niech ją składa do Sądu. A potem… jak zwykle czekanie.

    #9271

    nena68
    Participant

    Dziś 14 marca ogłoszono moją upadłość ,teraz mam czekać na telefon od syndyka . HURA !!!!!!!!!!!!!!!

    #9273

    anheros
    Participant

    Gratulacje!
    …na początku drogi 🙂

    #9274

    nena68
    Participant

    Dzięki Anheros , to też Twoja zasługa. Mam nadzieję , że dalszy ciąg będzie szybszy niż Grażynki73 🙂

    #9276

    grazynka73
    Participant

    13 marca dokładnie 8 miesięcy po ogłoszeniu upadłości podpisałam listę wierzytelności, Pani syndyk pojechała z nią od razu do sądu. Czekam na ruch sądu. A co do szybkości, biorąc pod uwagę że moja pani syndyk prowadzi oprócz mojej sprawy 29 innych w tym 4 postępowania restrukturyzacyjne dużych spółek to uważam że i tak nie jest najgorzej. Problemem jest ilość ogłaszanych upadłości przy 7 pracujących w Wydziale Gospodarczym ds. Upadłościowych i Restrukturyzacyjnych w Łodzi sędziach. Poza tym wszystko zależy od skomplikowania sprawy i wierzycieli. Ja mam jednego z którym walczę od 2001 r., swoją wierzytelność zgłosił w ostatnim dniu terminu na zgłoszenie wierzytelności i myślę, że dalej też nie będzie mi ułatwiał życia. nena68 gratuluję i trzymam kciuki za sprawną pracę syndyka i sędziego komisarza :).

    #9279

    nena68
    Participant

    Ja mam 3 wierzycieli. Jeden to Centertel , ale już nie istnieje. Drugi to wierzytelność przedawniona , więc nie wiem jak to jest traktowane, a trzeci to jakiś fundusz . No nic zobaczymy. Będę pisała jak coś się wydarzy. Pozdrawiam wszystkich

Przeglądajasz 15 wpisów - od 1 do 15 (z 141)

Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.