Upadłość konsumencka – udało się!

Forum Fora Historie upadłych – podziel się z innymi swoją historią Upadłość konsumencka – udało się!

Ten temat zawiera 87 odpowiedzi, ma 20 głosów, i został ostatnio zaktualizowany przez  anulka07 9 miesiące, 4 tygodnie temu.

Przeglądajasz 15 wpisów - od 61 do 75 (z 88)
  • Autor
    Wpisy
  • #9198

    karol123
    Participant

    Miałem się nie odzywać. Ale sam mnie prowokujesz. Uwielbiasz skakać sobie do gardła z kimś. Po pierwsze jak to wiele razy mówiłem mam prawnika. Więc w kwestiach prawnych to forum niewiele mi pomogło. Bo mój prawnik za mnie wszystko robił. Zrobiłbym więc upadłość z forum czy bez forum. Pomogło mi, że poznałem fajnych ludzi, że mogłem pogadać. Pomogło mi, że przeczytałem, że zrobiłeś wcześniejsza spłatę. Więc też tak zrobiłem. Pomogło mi psychicznie. Ja jak coś wiedziałem to też się dzieliłem. Ja nawet nie oczekiwałem pomocy prawnej. Jak miałem jakiś problem prawny to pisałem. Ale bardziej aby się z kimś podzielić. Niż żeby dostać jakąś konkretną pomoc prawną. Po drugie nikt tu nie czuje się urażony moimi wpisami. Tylko Ty. Osoba która najwięcej wszystkich obraża. I aż kipi agresją. Po trzecie jeżeli kogoś uraziłem to przeprosiłem. Więc odczep się Pan ode mnie. Panie Anheros. Forum jest po to aby pisać co się myśli. A nie po to aby nie być sobą. Pan tu nie jest królem tego forum aby mówić kto ma co pisać i dlaczego. Nikogo personalnie nie wyzywałem. Nie pisałem że ten i ten jest taki czy owaki. Skończ więc już Pan pisać te bzdury. Nie lubię takich dyskusji o niczym.

    #9199

    anheros
    Participant

    Nie. Forum NIE jest po to aby „pisać, co się myśli”, jeśli owe pisanie to wyzywanie kogoś od durni i kreatur. Bzdura! To nie jest wolność – to jest samowola.
    Widzę, że skleroza – to się cofnij do swoich wcześniejszych postów.
    Zresztą – każdy widzi, jak jest 🙂
    Panie „konto_usuniete” 😉 🙂 🙂

    #9215

    oskam666
    Participant

    Widocznie kolega karol123 ma bardzo złe doświadczenia i musi się bulwersować i wyżywać na forum.
    Może mieć rację odnośnie ukrytej prowizji, ale to jego czas (pośrednika) i spotkania nawet o 21 wieczorem to była norma.
    Ja spokojnie zajmowałem się pracą i wolną chwilę spotykałem się celem podpisania pewnych dokumentów, wniosków itd.
    Warunki kredytu ok, w myśl tego co zakładałem… Umowę dostałem kilka dni wcześniej aby się z nią zapoznań 5x.
    Złota rada:
    NIE WIESZ, NIE ROZUMIESZ, NIE PODPISUJ.
    Większość osób ta tym forum to osoby upadłe lub na różnych etapach tego procesu.
    Aż wstyd mi się przyznać jakie umowy pożyczek podpisywałem i na jakich warunkach 🙁 Prowizje, ubezpieczenia, karty kredytowe…
    Myślałem sobie a jakoś to będzie i spirala ruszyła
    Fakt, że po oddłużeniu trochę mi się życie poukładało. Dobra praca, umowa na stałe, bardzo oszczędzałem, dziecko po niedługim czasie…
    A teraz mimo tego wszystkiego i tak kredyt ZNOWU aby mieć gdzie żyć..
    Jak w tym kraju czegoś nie ukradniesz lub nie odziedziczyć to bez kredytów stoisz w miejscu i ciułasz z miesiąc na miesiąc.

    P.S. Przepraszam jeśli uraziłem kogoś swoimi postami.

    Mateusz

    #9216

    karol123
    Participant

    Wcale się nie wyżywam. Chciałem tylko przestrzec ludzi po upadłości. Aby nie ” poszli w kredyty” i uważali na pośredników.
    Banki ewidentnie są bardziej liberalne obecnie. I pewnie wielu osobom chętnie udzielą kredytów. Skoro Ty dostałeś kredyt mi
    zaproponowano debet w rachunku więc coś jest na rzeczy. Nikogo nie uraziłeś. Nie musisz za nic przepraszać. To ja przepraszam za moje teksty. Z tymi kredytami to się nie zgadzam. Ale każdy ma swoje zdanie. Życzę wszystkiego dobrego i gratuluję poukładanego życia. Moje też się zaczyna układać. jeśli chodzi o mnie to dobrze rozumiałem co podpisuje. Ale tak jak napisałeś czasem sytuacja zmusza do podpisywania różnych rzeczy.

    • Ta odpowiedź została zmodyfikowana 1 rok, 3 miesiące temu przez  karol123.
    • Ta odpowiedź została zmodyfikowana 1 rok, 3 miesiące temu przez  karol123.
    #9219

    karol123
    Participant

    jeśli chodzi o złe doświadczenia. To na tym forum chyba każdy je ma. Mi upadłość zabrała dużo zdrowia. Niepotrzebnie się tak tym denerwowałem. Mnie wszystkie pisma z banków wizyty windykatorów stresowały mocno. Teraz te pisma można do pieca wrzucić a zdrowia nikt nie wróci. Co do Polski to się akurat zgadzam. Najlepiej stąd wyjechać jak ktoś ma taką możliwość.

    #9221

    oskam666
    Participant

    Jak pisałem w postach poprzednich to miałem nawet taką sytuacje, że 1,5 po zakończeniu upadłości nie mogłem otworzyć w jednym z banków nawet głupiego konta. Powód: ,,klient ubezwłasnowolniony”. Jaja niesamowite.
    Mam jedno bardzo przydatną radę dla wszystkich po upadłości.
    Moja upadłość zakończona w maju 2016 a oficjalne pismo otrzymałem chyba w listopadzie 2016.
    OK 0,5 roku po upadłości sprawdzajcie BIK i uderzajcie do byłych wierzycieli o sprostowanie danych lub najlepiej o przeniesienie kredytów, które powinni zamknąć do części statystycznej BIK. Warto wykupić sobie pakiet BIK na raporty z oceną scoringową.
    Skoro nowe życie po upadłości to nowa karta w BIK też by się przydała.
    O ile się nie mylę to w BIK informacje o upadłości będą i tak widnieć 10lat od ogłoszenia upadłości i tego w żaden sposób nie da się przewalczyć. Pewnie dlatego, że przez 10lat nie można ponownie ogłosić upadłości.
    Upadłość zmienia życie na lepsze, ale ten czas jest naprawdę trudny. U mnie postępowanie trwało 1rok i 3miesiące. Zakończone bez ustalania planu spłaty.
    Ale kolega Anheros też jest dobrym przykładem wcześniejszej spłaty planu. Niewątpliwie ryzykowne posunięcie, ale z sukcesem.

    #9222

    anheros
    Participant

    Ja jestem wdzięczny oskam, dziękuję! 🙂
    Napisałem jeszcze extra z zapytaniem do ZBP (tzw. czarna lista) i w zależności od treści raportu, jaki otrzymam (tylko pocztą lub osobiście niestety!), to będę uderzał do wskazanych banków.
    Czyli – BIK, ZBP, potem wskazane banki…, coś jeszcze radzisz?
    Ja nie zamierzam brać żadnych kredytów. Dzisiaj. Ale co będzie w życiu – nie wiadomo. I lepiej mieć czyste konto, bo potem takiej operacji „wymazywania” nie da rady przeprowadzić w kilka dni.
    U mnie postępowanie trwało 13 m-cy – stricte postępowanie: od ogłoszenia do prawomocnego psw. Ale za tym chodziłem i sam pisma pisałem (np. propozycja psw), nie czekając na wezwanie. Natomiast od momentu złożenia wniosku do prawomocnego stwierdzenia wykonania psw – niecałe 2 lata.
    Jak na warunki polskie – uważam, że szybko.

    #9223

    oskam666
    Participant

    Moja walka z BIK a właściwie z byłem wierzycielem to 2 miesiące prawie. BIK tylko przetwarza otrzymywane dane.
    Mała rada. Pismo o umorzeniu warto mieć pod dobrze zachowane i warto mieć jakiś skan do poczcie elektronicznej, bo często taka forma mi się przydała. Jest to dokument, że jesteś czysty, jak napisałeś nie wiadomo gdzie i kiedy się to przyda.
    10 lat trzeba to trzymać.
    Jakoś ulżyło mi się w życiu po upadłości. Aby każdy po postępowaniu miał takie same odczucie :-).

    #9224

    karol123
    Participant

    Ten BIK to w zasadzie tylko do kredytów jest potrzebny. Jak ktoś nie chce brać kredytów, to po co mu mieć czysty BIK? Co za różnica. Jak ktoś mnie pozwie to się wybronię. Dostęp do rachunku mam.

    #9227

    100nog@
    Participant

    Karol, dobra robota, jak można upaść i znowu się pchać w kredyty?!. Toż to nienormalne jest i jeszcze reklamować.

    #9229

    karol123
    Participant

    Ja już się nie wypowiadam. Zostałem zbesztany na tym fourm. Też mi się tak wydaje. Ale każdy jest kowalem swojego losu.

    #9277

    anheros
    Participant

    oskam – mam pytanie: jeden z banków (ostatni który został!) odpisał mi, że krótko mówiąc ma mnie „głęboko”: że „Wniosek będzie skuteczny DOPIERO po upływie 5 lat od wygaśnięcia zobowiązania”!
    Jednocześnie sami przyznają, że 4 lata temu sprzedali ten dług i że o wypis z BIK mam pisać do… firmy windykacyjnej! Jakieś nieuki tam pracują!
    Masz jakiś pomysł, spotkałeś się z taką sytuacją – bo robić, prócz Arbitrów i Sądu Cywilnego?

    #9533

    oskam666
    Participant

    Wg mojej wiedzy to niestety mają do tego prawo, inaczej mówią to ich dobra wola. Ich ,,zasrany” obowiązek to zamknięcie widniejących zobowiązań które weszły w skład postępowania. TYLKO banki i skoki mają prawo zamieszczać dane w BIK. To że dług został kiedyś sprzedany firmie windykacyjnej X to nie zaszkodzi im wysłać proste pismo pt.: dług umożony i na podstawie ,,Art. 363. Skutek prawomocnego orzeczenia o umorzeniu postępowania upadłościowego. Prawomocne postanowienie o umorzeniu postępowania upadłościowego stanowi podstawę do wykreślenia wpisów dotyczących upadłości w księdze wieczystej i w rejestrach.”
    U mnie było to o tyle proste, że był jeden wierzyciel BANK X i każde moje pismo było argumentowane, że przez 1,5roku od zakonczenia postępowania nadaj co miesiąc przesyłali dane do BIK, że jest to windykacja.
    Instytucja, która wrzuciła dane do BIK (czyli ten twój wierzyciel w upadłości) ma prawo zmienić ten wpis i tylko on. Do niego uderzać jak nie jednym to 2-3 pismami… Jak pisałem wcześnieć: cofniecie zgody na przetwarzanie danych po wygaśnięciu zobowiązania, czyli zamknięcia po decyzji sądu o umorzeniu. Na tym bym się opierał i skupiał.
    Podsumowując: 1. Do firmy windykacyjnej zamieszczając skan postanowienia, żeby nie myśleli o straszeniu cię długiem, bo już go nie ma
    2. Do Banku który zamieścił Ci dane w BIK: Aby zamknął zobowiązanie, bo to jego obowiązek, jeśli zostanie zamknięty to WYCOFANIE ZGODY NA PRZETWARZANIE DANYCH OSOBOWYCH (przeniesienie do część statystycznej.

    Muszę się odnieść do postu kolegi ,,Uzależniony”. Najpierw oszczędź 80 tys. złotych wtedy pogadamy, czy Ci się może kredyt np. na mieszkanie przydać. I różnica jest taka, że jak bierzesz karty kredytowe, kredyty gotówkowe itd do z reguły twoim zabezpieczeniem jest praca (dziś jest, jutro nie ma), a hipoteka to sprawa prosta: ,,nie spłacasz to mamy prawo sprzedać Ci mieszkanie i na swoje wyjdziemy”
    W upadłości nie miałem zbyt wiele co wnieść w masę upadłościową, a tu mam mieszkanie (już po remoncie) zostało wycenione na 450 tys. na dzień wczorajszy.
    Kolega Anheros jest w tym temacie ze mną od początku, więc inaczej po moich postach na to patrzy. Twoja wcześniejsza spłata planu spłaty to chyba ewenement, szukałem podobnych przykładów w necie to nie znalazłem.
    Daj znać jak się uda..

    #9538

    anheros
    Participant

    Bo ja byłem pierwszy – pierwszy z powodzeniem. 🙂
    Potem Karol zgapił. I bardzo dobrze. 🙂
    …potem jeszcze kilka przypadków „w realu”, ale oni prosili, aby nie pisać konkretów o tym.
    Każdemu życzę powodzenia we wcześniejszej spłacie psw – i jeśli to odpowiednio rozegrają, to jest to nie do podważenia!

    Co do tego banku – zasłaniają się umową kredytową, że „wyraziłem zgodę na przetwarzanie” i takie tam bzdury. I że „mogą przetwarzać 5 lat BEZ ZGODY”.
    Poszła skarga do odpowiednich instytucji bankowych.
    Dodatkowo jak na drugie pismo odpowiedzą ponownie negatywnie – zakładam sprawę w Sądzie. Przy czym nie wiem jakie koszty, ale biorąc pod uwagę, że kredyt był naprawdę na niewielką kwotę (akurat ten konkretny), to nie sądzę, żebym nie podołał finansowo 🙂

    #9545

    oskam666
    Participant

    Mi się udało bez planu spłaty, czyli również bez kosztów sądowych… Tego życzę wszystkim 🙂

    Przeczytaj to:
    Przepisy ustawy o ochronie danych osobowych przewidują możliwość odwołania zgody przez osobę, która ją wcześniej wyraziła. Regulacja taka znajduje się w art. 7 pkt 5) tej ustawy
    (o ochronie danych osobowych), zgodnie z którym, jeżeli w ustawie jest mowa o zgodzie osoby, której dane dotyczą – rozumie się przez to oświadczenie woli, którego treścią jest zgoda na przetwarzanie danych osobowych tego, kto składa oświadczenie; zgoda nie może być domniemana lub dorozumiana z oświadczenia woli o innej treści; zgoda może być odwołana w każdym czasie. Dotyczy to jednak przypadku, w którym już na przetwarzanie danych osoba taka wyraża zgodę.

    Natomiast, w sytuacji, w której dane są przetwarzane w celu wykonania umowy, oświadczenie (zgoda) takiej osoby nie jest potrzebna. Takie rozumienie potwierdza m. in. decyzja GIODO z dnia 24 czerwca 2005 roku (GI-DEC-DS-159/05) mówiąca, że wskazane w przywołanym powyżej art. 23 ust. 1 ww. ustawy przesłanki przetwarzania danych osobowych należy traktować rozłącznie, tzn. w przypadku zaistnienia jednej z nich, zbędne jest wykazywanie posiadania pozostałych, a oświadczenie o wyrażeniu zgody przez osobę, której dane dotyczą, nie jest wyłączną przesłanką przetwarzania jej danych osobowych. Również Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w jednym ze swoich wyroków podkreślił, że przepisy ustawy nie nakładają na strony umów cywilnoprawnych obowiązku wprowadzania do ich treści postanowień dotyczących przetwarzania danych osobowych (por. wyrok z 6.02.2007 r., II SA/WA 1786/06, Legalis).

    Krótko mówiąc:
    Był kredyt i na podstawie tej umowy mają prawo przetwarzać Twoje dane np. w BIK. Normalne.
    Umorzenie po psw spowodowało, że ta umowa już została rozwiązana/zakończona. Umowa wygasła.
    Bank na podstawie prawa bankowego jest zobowiązany na wprowadzenie tej zmiany np. w BIK.
    Umowa kredytu mówi, że dane w BIK będą widnieć przez okres kredytu + np. 5 lat po jego zakończeniu. Normalna rzecz.
    Ale po jego zakończeniu (spłata, oddłużenie, czy np. umorzenie w tym przypadku) na postawie ustawy o ochronie praw osobowych mam wycofać taką zgodę!!! Cofniecie zgody opieramy na prawie o ochronie danych osobowych i zgodzę (wyrażoną przy podpisywaniu umowy) po zakończeniu umowy mamy prawo wycofać!!!
    Na tym się opierasz. Jeśli pismo nie pomoże to uderzaj do Rzecznika Finansowego (bezpłatnie) aby on interweniował i na tym na 99% się skończy.

    Przypominam i ja skorzystałem z wariantu nr B, ale zacznij od A.

    Upadłość konsumencka – udało się!

Przeglądajasz 15 wpisów - od 61 do 75 (z 88)

Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.