Umorzenie postępowania

Forum Fora Po ogłoszeniu upadłości konsumenckiej Umorzenie postępowania

Przeglądajasz 14 wpisów - od 1 do 14 (z 14)
  • Autor
    Wpisy
  • #11785
    kazik79
    Participant

    Dziś na stronie informacyjnej Sądu,w którym toczy się moje postępowanie upadłościowe pojawiła się informacja,w której mowa jest o przedłożeniu akt sędziemu,który ma rozważyć,czy w sprawie nie zachodzą podstawy do umorzenia postępowania ze względu na zatajenie przez dłużnika faktu zawarcia umowy pożyczki.I tu wyjaśnię,że rzeczywiście analizując daty,które podane są odnośnie tej pożyczki,to jest to pożyczka z ZFŚS zakładu pracy,w którym cały czas pracuję.Rzeczywiście zapomniałem o tej pożyczce,pewnie dlatego,że była udzielana mi przez zakład pracy,z funduszu socjalnego,może dlatego całkiem wyleciała mi z głowy.Przecież logicznie myśląc nie miałbym żadnego interesu,żeby taką rzecz przed Sądem zatajać.
    Czy ktoś z Was miał taką lub podobną sytuację.Na ile prawdopodobne jest wg Waszej znajomości tematu,że Sąd mi to postępowanie umorzy ze względu właśnie na powyższe?
    Co i ewentualnie kiedy mogę spróbować zadziałać,aby temu zapobiec?

    #11786
    moskit
    Participant

    Na ile prawdopodobne jest wg Waszej znajomości tematu,że Sąd mi to postępowanie umorzy ze względu właśnie na powyższe?

    Nie da się tak łatwo tego określić, ale ryzyko jest.

    Co i ewentualnie kiedy mogę spróbować zadziałać,aby temu zapobiec?

    Sąd wezwie na rozprawę, wtedy można próbować się bronić.
    1. Wykazać, że choć dane podane we wniosku są niezgodne z prawdą lub niezupełne, ale niezgodność lub niezupełność nie są istotne i nie było to zatajenie celowe (jeśli to prawda).
    2. Wykazać, że przeprowadzenie postępowania jest uzasadnione względami słuszności lub względami humanitarnymi.

    #11795
    karol123
    Participant

    Sytuacja kuriozalna. Zatajenie pożyczki nie ma znaczenia. Ja też zataiłem. Problem w tym, że to z zakładu pracy. Więc zakład pracy potrąca sobie ją z wypłaty. Czyli tak jakbyś nie ujawnił dochodów. Albo inaczej zawyżył swoje dochody we wniosku. Wg mnie sprawa nie powinna wpłynąć na umorzenie postępowania. Dziwna sytuacja.

    #11796
    kazik79
    Participant

    Dokładnie też tak myślę.Pożyczka jest cały czas spłacana,bo zakład pracy ratę potrąca mi z wynagrodzenia,więc pożyczka sama w sobie nie była przeterminowana w chwili składania wniosku.Pewnie również dlatego mi umknęła.Na razie cisza.Mam nadzieję,że może sama procedura upadłości wymaga rozważenia powyższego,ale jednak mi nie zaszkodzi.

    #11797
    karol123
    Participant

    Kurcze to jest problem. Bo zobacz z chwilą ogłoszenia upadłości powinieneś przestać spłacać pożyczkę. Umowa jest wypowiedziana. I tu jest problem bo Ty ją spłacasz. Czyli inni wierzyciele są krzywdzeni. Moim zdaniem to jest przesłanka do umorzenia. Tak naprawdę ja myślałem, że Ty nie spłacasz tej pożyczki. Nie można jednego długu spłacać innych nie. Wszyscy wierzyciele mają te same prawa. Jak bym miał obstawić to Ci uwalą.

    #11798
    kazik79
    Participant

    Nie mogę przestać jej spłacać,bo w chwili podpisywania umowy zgodziłem się na potrącenia z wynagrodzenia,więc zakład pracy z zgodnie z zawartą umową takich potrąceń dokonuje.Dziwię się tylko,że po ogłoszeniu przez Sąd upadłości ta umowa nie została przez pracodawcę wypowiedziana i zakład pracy potrąca swoją ratę,a resztę wolnych środków przekazuje na konto syndyka.Nie widzę żadnego pola do manewru,może macie jakieś pomysły albo doświadczenie co mogę lub powinienem zrobić w tej sytuacji?

    #11799
    kazik79
    Participant

    Dla innych wierzycieli jest kasa,którą dostaje syndyk

    #11800
    karol123
    Participant

    No tak ale oni są spłacani w X% a zakład pracy w 100%. A wierzyciel taki jak inni. Inni są więc krzywdzeni. Moim zdaniem potrącanie pensji przez zakład pracy na pożyczkę z chwilą poinformowania o upadłości było niezgodne z prawem. I to powinna być Twoja linia obrony. Idź lepiej do prawnika. Bo sprawa ciężkiego kalibru.

    #11801
    kazik79
    Participant

    Pewnie tak zrobię,ale jak na razie cała akcja w sądzie idzie tylko o to,że we wniosku o upadłość nie poinformowałem sądu,że mam jeszcze jedną pożyczkę i nie umieściłem zakładu pracy na liście wierzycieli(co ciekawe zakład pracy zgłosił się do sądu jako mój wierzyciel i jednocześnie cały czas potrąca mi ratę pożyczki).Na razie nie ma w ogóle mowy o fakcie pokrzywdzenia innych wierzycieli,tylko o „zatajenie” faktu podpisania umowy o pożyczkę przed sądem.
    Sam już nie wiem co mam o tym myśleć,trochę boję się dzwonić w tej sprawie do syndyka,bo też nie wiem jakie będzie jego podejście do tematu…

    #11802
    karol123
    Participant

    Skoro sprawa trafiła do sądu to syndyk już nie ma nic do gadania. Ten zakład pracy to podły. Skoro ich spłacasz w 100% to nie są wierzycielem. I nie mają prawa nic brać z masy. Jak się upada to nie powinno się nic spłacać od ogłoszenia upadłości. Podstawowa sprawa. Twoja wina. Nie dopilnowałeś tego. Trzeba było wysłać pismo do sądu syndyka i zakładu pracy. Że bezprawnie potrąca Ci ratę pożyczki. Wtedy byłbyś kryty. Samo zatajenie nie jest problemem. Dług nie ujawniony dzieli się na dwa rodzaje a) celowo zatajony b) nie celowo. Ten celowo nie podlega umorzeniu po upadłości i tyle.

    #11803
    karol123
    Participant

    To jest mega gruba sprawa. Powiedzmy zarabiasz 4 tyś. netto. Powinieneś więc płacić 2 tyś do masy i 2 tyś do Ciebie. Załóżmy że rata pożyczki od zakładu pracy wynosi 500 zł. Twoja firma powinna się zaspokajać w takim samym stopniu jak inni wierzyciele. Nie ma uprzywilejowania przecież. A tak nie było.

    Kolejna sprawa. Pytanie następujące. Czy zakład pracy od 4 tyś potrącali 500zł dla siebie na ratę pożyczki i wypłacali do masy 50% od pozostałej kwoty, czyli od 3500 tyś? Jeśli tak robili a Ty o tym wiedziałeś. A wiedziałeś, bo pisałeś że Ci potrącają na pożyczkę. To już Cie nie ma. Każdy sędzia w tym kraju Ci uwali upadłość. Jak płacił 2000 tyś do masy to przynajmniej tyle. Ale i tak śliska sprawa. Czemu jeden wierzyciel jest zaspokajany a inni nie. Ja jakbym był wierzycielem to bym zawnioskował o umorzenie postępowania. Podniósł bym właśnie te kwestie. A skoro sprawa jest w sądzie to wierzyciele się dowiedzą. Oni przeglądają akta sprawy. Więc nawet jak sąd rozpatrzy tylko kwestię zatajenia. To pozostają jeszcze pisma do wierzycieli. Poza tym jak sprawa trafiła do sądu? Moim zdaniem względy słuszności i humanitarne nic nie dadzą. Sąd ogłosił Ci upadłość. A te względy to można się powołać jak komuś nie należy się ogłoszenie. I jak sąd się waha czy dać szanse na upadłość. A Ty w opinii sądu swoją szansę dostałeś. Bo ogłoszono Ci upadłość. I działałeś z pokrzywdzeniem niektórych wierzycieli.

    • Ta odpowiedź została zmodyfikowana 1 year, 2 months temu przez karol123.
    #11805
    kazik79
    Participant

    Zakład pracy całą kwotę ponad najniższą krajową przekazywał syndykowi.Ratę pożyczki,którą mi potrącał odejmował od pozostałej dla mnie najniższej krajowej,także cała kwotą,która zgodnie z przepisami powinna być wpłacana do masy wpłacana była.Rata,którą potrącał zakład pracy pomniejszała najniższe wynagrodzenie za pracę,także pod tym względem żaden z wierzycieli nie dostał mniej niż mógłby dostać.
    Nie mam wpływu na to czy zakład pracy będzie mi tą ratę potrącał,bo umowa pożyczki tak stanowi.Poza tym na dzień dzisiejszy zgodnie z prawem mam ograniczone możliwości zarządzania finansami,a zakład pracy wie o upadłości.Syndyk,który został wyznaczony do sprawy wie o pożyczce z zakładu pracy,także w tej kwestii nie mam sobie nic do zarzucenia.O wszystkim wiem,ale nie mam władzy,żeby cokolwiek zmienić.
    Sprawa nie trafiła do sądu.Ze znanych mi akt sprawy wynika,że po ogłoszeniu upadłości zakład pracy zgłosił się jako mój wierzyciel i wtedy to sąd dopatrzył się,że pominąłem we wniosku o upadłość pracodawcę jako mojego wierzyciela.I tylko tego dotyczy zarzut sądu-że zataiłem umowę o pożyczkę.Nie dotyczy tego,czy ja ją spłacam czy nie spłacam.

    #11807
    karol123
    Participant

    No tak ale to sąd po prostu rozpatruje zgłoszenie wierzytelności. Pewnie doda zakład pracy do listy wierzycieli. I będzie dostawał z masy. Pewnie jakiś dureń w Twoim zakładzie pracy zrozumiał, że skoro masz ogłoszoną upadłość to nie mogą Ci potrącać z pensji tylko muszą zgłosić się do listy. Lepiej dla Ciebie żeby pozostali wierzyciele się nie połapali, że spłacałeś zakład pracy w 100%. W końcu skąd oni mają wiedzieć co się dzieje z tą częścią pensji co Ci pozostaje do dyspozycji.

    • Ta odpowiedź została zmodyfikowana 1 year, 1 month temu przez karol123.
    • Ta odpowiedź została zmodyfikowana 1 year, 1 month temu przez karol123.
    #15207
    Kevin
    Participant

    Sprawa stara, ale proszek o informację Kazika jak się skończyło.

Przeglądajasz 14 wpisów - od 1 do 14 (z 14)
  • Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.