Szybsza spłata psw inaczej. Czy tak można i czy warto?

Forum Fora Po ogłoszeniu upadłości konsumenckiej Szybsza spłata psw inaczej. Czy tak można i czy warto?

Przeglądajasz 15 wpisów - od 1 do 15 (z 128)
  • Autor
    Wpisy
  • #4026
    anheros
    Participant

    Oczywiście, temat już się od pewnego czasu przewija na tym forum, ale wątki o nim „zgęstniały” od tematów pobocznych – a przede wszystkim chciałem zapytać o inne podejście do tego tematu. Tym bardziej, że znajomy realizuje psw w sposób „co miesiąc 2-3 raty” i… na razie nic złego się nie dzieje (nie ma z tego powodu problemów). Choć wiadomo, że to niczego nie gwarantuje w czyjejś innej sprawie.
    OTÓŻ… co w takiej sytuacji i „czy można” szybciej spłacić psw, nie strzelając sobie jednocześnie w kolano?
    Jest psw, dajmy na to 500 zł/m-c, bieżące zarobki (w momencie ustalania psw) to 1500 zł/m-c (umowa o pracę, zlecenie, dzieło – obojętne). Po np. 1 m-cu od rozpoczęcia psw upadły znajduje NOWĄ pracę – lub pracę drugą (np. w niepełnym wymiarze godzin itp.) i podwaja swoje zarobki. Zarabia 2x więcej niż w momencie ustalania psw.
    Logicznym wydaje się, że w myśl zasady, że nie można podważyć psw z powodu ZWIĘKSZENIA ZAROBKÓW (udokumentowanych, rzecz jasna) – przyśpieszenie psw przez upadłego nie powinno mu zaszkodzić: wierzyciele szybciej dostaną pieniądze, a upadłemu szybciej sprawa o upadłość definitywnie zakończy.
    Ale czy na pewno sobie nie zaszkodzi?
    Panie Mecenasie – miał Pan lub słyszał Pan o takim przypadku w praktyce? Jak to jest?

    #4027
    anheros
    Participant

    Precyzyjnie: Chodzi o to, czy z powodu większych zarobków można dużo szybciej np. w pół roku zamiast w ustalone 2 lata spłacić cały psw i czy spłacając w ten sposób wierzyciel (albo sąd?) mogą spowodować (w jakikolwiek sposób) zwiększenie rat lub/i wydłużenie okresu spłaty (np. do 3 lat)?
    Czy nie mogą?

    #4028
    Debtor2016
    Participant

    Jako doświadczony forumowicz wiesz przecież, że sąd może wszystko :).
    Nikt nie odpowie raczej na to pytanie, ponieważ większość ludzi jest jeszcze w malinach jeśli chodzi o proces upadłościowy, mało kto ma PSW, a jeszcze mnie kasę na szybszą spłatę.
    Ja osobiście poszedłbym na rympał i spłacał tak szybko, jak szybko się da.

    #4029
    anheros
    Participant

    Może, niestety może! Jestem przeciwny niszczeniu sądów przez obecną władzę, ale pobudki którymi się oni kierują nie biorą się z niczego, bo rzeczywiście: sąd może wszystko. Niestety!
    Niemniej interesuje mnie praktyka, a jako że jej jest mało – to merytoryczne podejście do sprawy i przepisy.
    Jednakowoż Debtor, dziękuję za zainteresowanie tematem. Czasami w dyskusji jest tak, że na podstawie kilku błędnych pomysłów i wniosków, nagle wysuwa się z całego rozumowania wniosek nowy i słuszny oraz celny. 🙂
    Jak pisałem – znajomy spłaca. I nic się nie dzieje. Choć jeszcze nie skończył całkowicie.

    #4030
    Debtor2016
    Participant

    Zgodnie z prawem, sąd ustala PSW na podstawie możliwości zarobkowych dłużnika.
    PSW określa kwoty i terminy, w których te kwoty powinny być zapłacone poszczególnym wierzycielom.
    Moim zdaniem, terminy te są terminami maksymalnymi, kiedy pieniądze powinny znaleźć się u wierzyciela. Jeżeli zatem, ktoś zapłaci wcześniej, to jaki to problem? Gorzej, gdyby nie wpłacił w terminie.
    Odnośnie powodu szybszej spłaty – jeżeli ktoś zaczął zarabiać więcej, a źródła dochodów egzystowały wcześniej – w trakcie ustalania PSW, to byłbym spokojny. W tej kwestii nie ma pola manewru – wzrost dochodów z pracy i działalności wykonywanej osobiście nie ma wpływu na PSW.

    #4031
    anheros
    Participant

    Ano właśnie – nie umiem zarzucić Twojemu tokowi rozumowania nic w najmniejszym stopniu błędnego. Również tak uważam, że problem były (i to zapewne duży), gdyby w wyznaczonym terminie wyznaczona kwota nie wpłynęła na wyznaczony rachunek wierzyciela.
    A czemu uzależniasz źródła dochodów od czasu, kiedy występowały, tj. PRZED ustaleniem psw? Chodzi mi o sytuację, kiedy pracuję u kogoś za 500 zł, a potem zmieniam pracę na inną, lepiej płatną np. za 1500 zł (albo 1500 zł i na 3000 zł – to tylko przykład i chodzi o PROCENTOWO DUŻE zwiększenie pensji, mające odbicie w ewentualnej, wyższej zapłaconej racie dla wierzyciela).
    A w okresie ustalania psw mam tę za 500 zł.
    Rozumiem, oczywiście, że jakbym wygrał w Lotto albo bogaty wujek z Ameryki by mi spadek 1 mln USD zostawił, to co innego.
    Ale przytoczony przykład wydaje mi się również podpadać w 100% pod „wzrost dochodów z pracy”.
    Co sądzi Pan Mecenas i inni – ale inni niech odpowiadając, pamiętają o przepisach, a nie tylko i wyłącznie o własnym osądzie takiej sprawy?

    #4035
    Debtor2016
    Participant

    „A czemu uzależniasz źródła dochodów od czasu, kiedy występowały, tj. PRZED ustaleniem psw? Chodzi mi o sytuację, kiedy pracuję u kogoś za 500 zł, a potem zmieniam pracę na inną, lepiej płatną np. za 1500 zł (albo 1500 zł i na 3000 zł – to tylko przykład i chodzi o PROCENTOWO DUŻE zwiększenie pensji, mające odbicie w ewentualnej, wyższej zapłaconej racie dla wierzyciela).”

    Ponieważ na zmianę PSW nie ma wpływu wzrost dochodów z pracy zarobkowej i działalności wykonywanej osobiście (umowa-zlecenie, o dzieło etc.). Był już taki wątek, nawet się pod nim posprzeczaliśmy, gdzie ktoś cytował orzeczenie sądu, że jeżeli nie było w trakcie ustalania PSW dochodów z pracy, a później podjęto pracę i zaczęto uzyskiwać dochody, to nie była to kwestia wzrostu dochodów, tylko zmiany sytuacji majątkowej (czy jakoś tak) i przesłanka do zmiany PSW na niekorzyść upadłego.
    Z tego też względu, z ostrożności procesowej wolę mieć w momencie ustalania PSW i pracę, i jakąkolwiek umowę-zlecenie (nawet na 10 PLN m/c) po to, aby w przypadku wzrostu zarobków nie mieć żadnych problemów i nie tułać się po sądach celem dowodzenia swoich racji.

    #4040
    anheros
    Participant

    No i tutaj chodzi o właśnie taką sytuację, że na dzień ustalania psw zarabiam te np. 500 zł/m-c na umowę o dzieło, zlecenie czy inną – a np. po 2 m-cach płacenia zmieniam pracę na inną albo dostaję podwyżkę i zarabiam 1500 zł/m-c. Te 1000 zł nadwyżki chcę wydać na szybszy plan spłat i np. zamiast 200 zł/m-c płacę 5x więcej (czyli też 5x szybciej spłata) niż w planie.
    Czy można mnie za to karać w sensie, że wierzyciel złoży wniosek o podwyższenie planu spłaty albo sąd sam z siebie… nie wiem…?

    #4041
    Debtor2016
    Participant

    Wierzyciel może złożyć taki wniosek, to nie jest zabronione, może go złożyć nawet dla zasady, aby uprzykrzyć życie dłużnikowi.
    Sąd nie powinien jednak takiego wniosku uwzględniać, nikt nie może zabronić upadłemu zarabiać więcej, co więcej, jednym z celów zapisu o możliwości wyższych dochodów i niepodwyższaniu z tego tytułu planu jest to, aby upadli wrócili na rynek pracy i normalnie na nim funkcjonowali.

    #4043
    anheros
    Participant

    OK – no to idźmy dalej. Upada małżeństwo i skutek automatyczny: rozdzielność majątkowa.
    Jedno z małżonków zaczyna zarabiać więcej, drugi cały czas nic nie zarabia. Lepiej zarabiający małżonek spłaca szybciej swój oraz MAŁŻONKA psw.
    Jak interpretować „dochody” współmałżonka, w sensie że jego dostaje te pieniądze (celem szybszego wykonania psw) od drugiego małżonka? Istotną zmianą sytuacji materialnej INNEJ niż dochody?
    Czy to w ogóle nie należy traktować jako dochód?
    Nasuwa się też jednocześnie drugie pytanie: KIEDY (najwcześniej) małżonkowie mogą zawrzeć na powrót wspólnotę majątkową?

    #4044
    Debtor2016
    Participant

    Złożona sytuacja. Jeżeli mąż spłaca za żonę PSW, to jest to de facto darowizna, dla spokoju należałoby ją zgłosić do US i wykazać jako przychodów w sprawozdaniu dla sądu. Może to być potraktowane jako faktycznie inna zmiana sytuacji materialnej niż dochód.
    Tak naprawdę nie odpowiem na to pytanie, zalecam jednak lekturę Kodeksu rodzinnego i części poświęconej obowiązkom małżonków. Ja bym próbował to obejść w ten sposób, że małżonkowie mają obowiązek sobie pomagać wzajemnie. Przecież jeżeli macie wspólne gospodarstwo domowe, do tej poru utrzymywaliście się z jednej pensji, to co niby zmieniło się po upadłości? Pamiętaj, że sąd zawsze bada stan faktyczny i też pewnie zdaje sobie sprawę z pewnej umowności rozdzielności majątkowej po upadłości.
    Zawsze pozostaje kwestia alimentów małżeńskich (również w trakcie małżeństwa), a nawet cyklicznych umów o dzieło, „legalizujących” dochód drugiej osoby.

    #4045
    Konto usuniete
    Uzytkownik

    Plan spłaty wierzycieli to nie jest kredyt gdzie banku nie obchodzi czy spłacisz przed terminem czy nie. Sąd daje drobne czasem nawet nieznaczące z punku wiedzenia upadłego i wierzycieli kwoty żeby sprawdzić czy upadły jest w stanie się wywiązać terminowo. Jak spłacisz od razu cały to jak sąd sprawdzi czy jesteś w stanie terminowo przez ileś miesięcy płacić? Tu chodzi o funkcję edukacyjną. Oddłużenie następuje dopiero po tym jak upadły udowodni że pamięta o płatnościach że płaci przez ileś miesięcy. Tu nie chodzi o sam fakt spłacenia. Bo umówmy się rata 200 zł miesięcznie nie wnosi wiele przy np 300 tyś długu. Chodzi o spłacanie.

    #4047
    Aldonaa
    Participant

    Też tak uważam.

    #4049
    marcin822
    Participant

    Karol,funkcje edukacyjna to ma szkola.Jeszcze lepiej,pojdzmy dalej. Resocjalizacyjna Z.K.,A USTAWA O Upadlosci,jest chyba po to by udowodnic przed sadem swoja niewyplacalnosc,i zaczac od tzw.poczatku.czy zera

    #4051
    anheros
    Participant

    karol…? Ale tak precyzyjnie, to o co Ci chodzi?
    O to że Twoim zdaniem Sąd, po spłaceniu np. w ciągu pół roku rat 12 (czyli 2x więcej miesięcznie) sam z siebie lub na wniosek wierzyciela „dowali” więcej rat lub kwotę zwiększy? Jakie i gdzie ma to oparcie w przepisach? Bo po głowie ciągle mi się kołacze tylko przepisz wyżej przytoczony, że „wzrost zarobków nie może powodować wzrostu psw”?
    I mówisz z praktyki czy może tylko z teorii? Bo praktyki – niewiele, ciut, ale jednak – mam na podstawie zachowania znajomego, który jak pisałem od dłuższego czasu spłaca po 2-3x raty miesięcznie i… nic się nie dzieje. Zawsze takie info (póki co) lepsze niż brak jakiegokolwiek odniesienia do praktyki w rzeczywistości.
    O to, że „chodzi o sam fakt edukacyjny” – nie przeczę. Ale resztę proszę dopowiedzieć i sprecyzować co takiego miałeś na myśli – I DLACZEGO?

Przeglądajasz 15 wpisów - od 1 do 15 (z 128)
  • Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.