Spadek a masa upadłościowa

Forum Fora Masa upadłości – co może zabrać syndyk Spadek a masa upadłościowa

Otagowane: ,

Ten temat zawiera 27 odpowiedzi, ma 10 głosów, i został ostatnio zaktualizowany przez  Henzyk 8 miesiące temu.

Przeglądajasz 15 wpisów - od 1 do 15 (z 28)
  • Autor
    Wpisy
  • #4412

    Erreth
    Participant

    Witam,
    wczoraj miałam ostatnia rozprawę upadłościową – ogłoszenie wyroku 25 maja….
    Sąd zapytał o spadek po moim zmarłym w 2014 roku Tacie (podział spadku odbył się w 2015 roku).
    Chciałam zapytać:
    – czy jeśli nie przyjęłam należnej mi z mocy ustawy części spadku w 2014 roku (chodzi o 1/8 mieszkania) a zgodziłam się na przeniesienie mojego prawa na Mamę – to czy mogę obawiać się skargi pauliańskiej ze strony syndyka – teraz w roku 2017 ?
    Czy Mamę mógłby niepokoić syndyk? Nadmienię, ze moi bracia razem ze mną nie przyjęli swoich części i przekazali je Mamie ( a nie są żadnymi dłużnikami)
    – czy skargę paulianską mogą złożyć tylko wierzyciele, których długi były w owym czasie wymagalne czy wszyscy, którzy mieliby informacje o takim spadku?

    #4413

    anheros
    Participant

    A skąd Sąd wie o spadku?
    Nie wydaje mi się – ale niech się wypowiedzą mądrzejsi – żeby było tutaj cokolwiek do podważenia.

    #4414

    Erreth
    Participant

    Podczas sprawy upadłościowej zeznałam, że dopóki żył mój Tata – pomagał mi finansowo i jakos udawało mi sie wiązać koniec z końcem. Stąd pytanie Sądu.
    Zaznałam poniższy przepis prawa upadłościowego:
    Art. 119
    1. Jeżeli do spadku otwartego po ogłoszeniu upadłości powołany zostaje upadły, spadek wchodzi do masy upadłości. Syndyk, nadzorca sądowy albo zarządca nie składają oświadczenia o przyjęciu spadku, a spadek uważa się za przyjęty z dobrodziejstwem inwentarza.
    2. Jeżeli otwarcie spadku nastąpiło przed ogłoszeniem upadłości, a do chwili jej ogłoszenia nie upłynął jeszcze termin do złożenia oświadczenia o przyjęciu lub odrzuceniu spadku i powołany spadkobierca oświadczenia takiego nie złożył, przepis ust.1 stosuje się odpowiednio.
    Ja złożyłam oświadczenie w 2015 roku (nie przyjęłam spadku i oddałam swoją część Mamie) a więc na 2 lata przed upadłością. Wydaje mi się że w takim układzie nie powinnam sie niczego obawiać.
    Prosiłabym jednak o weryfikację mojej interpretacji przepisów 🙂

    #4415

    anheros
    Participant

    …dlatego tak bardzo trzeba uważać, na to co, komu i kiedy się mówi, żeby potem sobie (i sądowi) nie stwarzać więcej problemów aniżeli trzeba.
    Moim zdaniem nie ma tematu.
    A co na to Sąd, bo nie rozwinęłaś tematu – powziął jakieś kroki czy decyzje? Co jest w aktach?

    #4416
    dracula
    dracula
    Participant

    Potencjalne ryzyko zawsze istnieje, jednak syndyk niekoniecznie musi być zainteresowany wdawaniem się w długotrwałe postępowanie sądowe. Pytanie ile to mieszkanie jest warte. Ponadto w tego typu sprawach, nawet w przypadku wygranej, samo spieniężenie udziału jest bardzo problematyczne. Według mnie nie zachodzą tu jednak podstawy do wystąpienia ze skargą pauliańską (chyba, że w grę wchodzi naprawdę duża kasa). Z taką skargą mogą wystąpić zarówno każdy z wierzycieli, jak i sam syndyk.

    Sąd się wypowie, ale dopiero po ogłoszeniu wyroku 🙂

    #4417

    Erreth
    Participant

    W aktach jest oczywiście zapis ze sprawy ze taki spadek (a raczej zapis o tym, że nic nie odziedziczyłam) istnieje. Sąd poprosił o przestawienie świadectwa dziedziczenia z zaznaczeniem, że przedstawienie lub nieprzedstawienie tego dokumentu ” może to ale nie musi wpłynąć negatywnie na moją sprawę”. Czyli potencjalnie nie jestem zobligowana i przymusu nie ma. Jednak chciałabym te dokumenty dołączyć żeby tez syndyk (jeśli upadnę) widział że nie kombinuję.
    Co myślicie?
    Po upadłości ze skargą pauliańska może wystąpić tylko syndyk i ma na to 2 lata od momentu ogłoszenia upadłości. Wszelkie skargi od wierzycieli są w tym okresie rozpatrywane jako bezzasadne, bo to syndyka zadaniem jest ich zaspokoić.

    #4418

    anheros
    Participant

    dracula – ale to nie ma co rozpatrywać w kategoriach czy się „chce” syndykowi czy nie: on często MUSI, nawet jak nie chce. Tak to sobie można rozmawiać na kanwie koleżeńskiej a nie prawniczo-urzędowej.
    Erreth – przymusu nigdzie nie ma, upadłości też nikt nie każe ogłaszać, ale nie dostarczenie dokumentu, o który prosi sąd może wyglądać na ukrywanie czegoś. A to już całkowicie inna sprawa. Więc w dobrym interesie jest dostarczyć je.

    #4419

    Erreth
    Participant

    Tez tak myślę i dokumenty dostarczę.
    Zastanawiałam się tylko jak wygląda ta sytuacja od strony prawnej. Skoro złożyłam stosowne oświadczenie odnośnie spadku w czasie dłuższym niż 6 miesięcy od ogłoszenia upadłości – to powinno mieć to jakąś moc.
    Zobaczymy…
    Być może za tydzień napiszę, że wcale nie upadłam i jest pozamiatane na następną dekadę..Nie chciałam nikogo tym obarczać a już na pewno Mamę, która nie dość ze cały czas mnie wspiera to jeszcze na stare lata zafundowałabym jej niezłą szarpaninę sądową.
    Wstyd mi

    #4420

    anheros
    Participant

    Myślę, że upadniesz 🙂
    …natomiast już teraz myśl o tym, co może być dalej: poczytaj bloga i przygotuj się na to, co potem nastąpi (bo potem może już być za późno): przekierowanie poczty, wizytę syndyka, blokadę środków w banku itd.
    Może to wszystko lub nie wszystko nastąpić – ale warto wiedzieć 🙂

    #4421

    Erreth
    Participant

    Co znaczy „przekierowanie poczty”?
    Jeśli chodzi o bank – rozumiem, że wchodzi w grę rachunek którego jestem właścicielem?
    Jak wygląda wizyta syndyka? Mam się z nim umówić/ on ze mną? Nie boje się tego czy przyjdzie – bo wiem, że jest to warunek upadłości – Chodzi o to, żeby dzieci przy tym nie było.
    Czy można się umówić???
    P.S.
    Dzięki za wsparcie

    #4422

    anheros
    Participant

    …oj, jak pytasz co to znaczy przekierowanie poczty, to znaczy, że nic a nic nie wiesz – i w ogóle bloga nie czytałaś 🙂 A przeczytanie jest w ogromnym i dobrze pojętym interesie upadłego!
    Przekierowanie poczty oznacza, że poczta do upadłego nie dochodzi – przejmuje ją syndyk i czyta. Dopiero potem przekazuje adresatowi.
    Syndyk przychodzi i ogląda: gdzie mieszkasz, co masz, co można sprzedać itd. I to NIE jest warunek upadłości – to jest chęć (lub jej brak) syndyka: jedni chodzą a inni nie. Ale ma prawo – tak jak z pocztą.
    Czytaj bloga i dopiero potem pytaj!

    #4423

    Erreth
    Participant

    No się poirytował 🙂
    Nadrobię zaległości.

    #4424

    anheros
    Participant

    A potem przychodzicie, że „ojej, poczty nie dostaję” albo „na koncie miałam pieniądze i syndyk zabrał – nie ma z czego żyć”.
    To nie irytacja, tylko zawód i rozczarowanie. 🙂

    #4426

    Konto usuniete
    Uzytkownik

    Moim zdaniem jedyną konsekwencją jest roszczenie o zachowek, które przedawnia się dopiero po 5 latach. Syndyk będzie musiał wyegzekwować to na rachunek masy upadłości. Sąd zaś bada czy nie odrzuciłaś spadku z pokrzywdzeniem wierzycieli. Ważne jest to czy w momencie odrzucenia spadku miałaś już problemy finansowe.

    #9566

    Kleopatra Kot
    Participant

    W maju ogłosiłam upadłość konsumencką. Nie posiadałam żadnego majątku. I już miałam nadzieję że to uda się zakończyć ale nagle zmarła mi mama. Dziedziczymy po niej wraz z siostrą mieszkanie więc się sytuacja zmienia i to jest logiczne. Ale moje pytanie jest takie: odziedziczyłyśmy też pieniądze z OFE. I tu pojawia się problem. Czy te pieniądze wejdą w skład masy spadkowej i zostaną nam zabrane przez syndyka? Czy jest jakaś szansa żeby nie trzeba było ich oddawać. Pomóżcie proszę

Przeglądajasz 15 wpisów - od 1 do 15 (z 28)

Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.