Po zakończeniu – czy ktoś dostał jakiś kredyt i gdzie konkretnie?

Forum Fora Upadłość konsumencka – pytania Po zakończeniu – czy ktoś dostał jakiś kredyt i gdzie konkretnie?

Przeglądajasz 14 wpisów - od 1 do 14 (z 14)
  • Autor
    Wpisy
  • #11000
    anheros
    Participant

    Pamiętam, że jedna osoba pisała o kredycie bodaj hipotecznym, ale powiedzmy, że jedna jaskółka wiosny nie czyni, a poza tym z tego co kojarzę, że była to sytuacja o tyle nietypowa, że jakiś dedykowany agent specjalnie w tym temacie zabiegał.
    Interesuje mnie, czy ktoś już dostał, próbował choćby minimalnie skutecznie uzyskać jakiś kredyt PO zakończeniu upadłości – mając prawomocne postanowienie ws. stwierdzenia wykonania psw?
    Mnie się jak dotąd nie udało, próbowałem w kilku miejscach, mimo że np. jeden z banków sam to proponuje w bankowości internetowej, ale potem AUTOMAT (bo odpowiedź przychodzi po kilkudziesięciu sekundach zaledwie) taki wniosek odrzuca.
    Ewidentnie wygląda na to, że są to dane „systemowe i komputerowe”. Mam dawno wyczyszczony BIK (stare kredyty są, ale w części statystycznej jedynie), BIG oraz czarną listę ZBP. Ale…
    Wszystko wskazuje na to (to moje przypuszczenia, ale graniczące z pewnością), że odmowa wynika z informacji (sam takową składałem) w BIK, że była upadłość (prawomocnie zakończona spłaceniem psw). Trochę absurd! Banki się boją na zasadzie „nie bo nie”.
    Aby była jasność w temacie – nie potrzebuję kredytu jako takiego w sensie pieniędzy, a nawet żal mi na niego kasy (bo to kosztuje, wiadomo). Potrzebowałbym np. jakąś kartę kredytową tylko dlatego, żeby zbudować OD NOWA swoją historię kredytową – nigdy nie wiadomo czy to się kiedyś nie przyda. No i jedyna rzecz, do której by się to mogło przydać to czasem można jakiś samochód wynająć na wakacjach 😉
    Jeśli ktoś ma jakąś wiedzę w temacie, albo będzie miał za pół roku – proszę odkopać wątek i dać znać, sypnąć garścią nowych informacji 🙂

    #11006
    anheros
    Participant

    …a może łatwiej będzie wziąć kredyt na zakup towaru w jakimś sklepie?
    Gdzieś czytałem, że tak co najmniej 5 lat nikt nie da kredytu, ale czytałem też, że ponoć przez 5 lat nie wolno upadłemu brać kredytów (z uwagi na umorzenie postępowania upadłościowego), co wydaje mi się totalną bzdurą. Przecież nie można umorzyć czegoś, co już się zakończyło.

    #11007
    karol123
    Participant

    Bank który prowadzi mi rachunek (i którego jestem pracownikiem) odmówił mi 2 tyś zł limitu w rachunku na który pensja spływa. Nie czyściłem BIKU. Nic nie robiłem.

    #11008
    anheros
    Participant

    To może warto się zainteresować – piszesz do BIK, BIG, ZBP czy i kto jakieś dane przekazywał o Tobie? Swoją drogą – również absurd, bo będąc ich pracownikiem, przecież dostajesz od nich pensję.

    Kontynuując moje zapytanie – nie interesują mnie oczywiście jakieś firmy pożyczkowe np. Provident i inne. Nie potrzebuję pieniędzy, potrzebuję budować nową historię, a ściślej wiarygodność.

    Jeśli natomiast ktoś wie o jakimś banku, który udzieli pożyczki w obojętnie jakiej formie i na jaki cel POD ZASTAW LOKATY, to również chętnie się dowiem? Kiedyś było dużo takich produktów (wpłacasz 1000 zł, a pożyczki dostajesz np. tylko 800 zł), ale teraz nic nie znajduję.

    #11009
    karol123
    Participant

    Absurd totalny. Jak miałem 400 tyś kredytu i 8 tyś raty to się bili aby mi dać kredyt. A jak nie mam nic. I jeszcze jestem pracownikiem banku, to nie. Ale banki to dziwne firmy. Ja swoją drogą nie mam mega presji. Ale tak jak pisał Anheros karta kredyttowa czy limit do rachunku czasem się przydają. Będę musiał napisać do BIG, BIK i ZBP i wysłać im postanowienie sądu. Ale to i tak pewnie nic nie da.

    #11010
    anheros
    Participant

    Ano paradoks i absurd wysyłania do BIK i innych polega na tym, że – owszem – to pomoże w sensie, że np. ZBP Cię wykreśli z listy itp., coś tam załatwisz.
    ALE JEDNOCZEŚNIE taki BIK (i chyba inni) ODNOTUJĄ Twoją upadłość – a ponoć taka notatka przekreśla szanse na kredyt.
    ABSURD!
    …eee, naprawdę? A to Polska, Panie, właśnie! Dno, totalne DNO – jeśli chodzi o rozumne myślenie i wyciąganie wniosków.

    Miałeś dużą ratę i dużo kredytów – to pewnie (tak sobie też o sobie kiedyś pomyślałem, bo miałem podobnie) miałeś wysoką ocenę scoringową (ja mam teraz ZERO, bo nie mam kredytów) i jakiś kolejny kredyt też byś dostał, co nie przeszkadza, że byłoby to ze szkodą dla banków i bez sensu.
    …a to Polska, Panie, właśnie 🙁

    #11011
    Aldonaa
    Participant

    Nie wiem czy da się coś tu wymyślić. Banki trzymają taki szlaban i są wybredne. A tzw. „złe kredyty” i tak będą się zdarzały.
    Może jednak ktoś coś…..?

    #11012
    anheros
    Participant

    Na pewno się da. Na razie jednak nie wiem co – i szukam.

    #11016
    anheros
    Participant

    Pamiętacie, jak dawno temu napisałem „Czy można wcześniej spłacić psw”? Na początku byłem sam – i praktycznie wszyscy przeciwko mnie. Lecz dopiąłem z sukcesem swego. I przetarłem szlak dla innych.
    Ale nie zawsze sukces jest pisany – czasem trzeba uznać przegraną albo na jakiś czas odpuścić.
    Na razie szukam i dociekam. Jak się czegoś dowiem nowego, to na pewno dam znać. 🙂

    #11082
    karol123
    Participant

    Pisałem obszerny tekst i niby jest a ja go nie widzę. Napiszę jeszcze raz. Jak piszę 2 razy o tym samym to przepraszam.

    Jestem pracownikiem centrali banku. Mam tak konto (takie dla pracowników). Inni pracownicy bez mojej zgody nawet nie wiedzą ile mam na rachunku. Co miesiąc na to konto mi wpływa pensja. Bank przyznał mi premię. Mam to na piśmie. Dostanę ją za równo 2 miesiące. Znam te kobiety z oddziału. To są moje znajome. Poszedłem pogadać czy dostanę kredyt w wysokości premii. Chciałem teraz tą kasę i spłacić za 2 miesiące jak premię dostanę. Nawet Pani Dyrektor oddziału, który obsługuje pisała w mojej sprawie. I po wielu wysiłkach. Powiedziała mi że nie da rady. Banki mają niepasaną umowę aby nie dawać byłym upadłym kredytów. I tu nie chodzi o kwestie ekonomiczne. Ja z puntu widzenia banków jestem idealnym klientem. Ale to kwestia polityczna. A nie ekonomiczna. Lobby bankowe jest przeciwne tej ustawie. I dlatego blokują takich ludzi. Jest to nie etyczne. Bo ja np. mam zdolność kredytową. I to dużą. Przecież to absurd. Chciałem kredyt na 2 miesiące. W sytuacji kiedy bank w którym pracuje ma mi zapłacić za 2 miesiące kasę. Ale nie. Bo nie. Jedyna szansa, że jakiś bank z chęci zysku wyłamie się z tego. Ktoś tu coś pisał o eurobanku. Trzeba to sprawdzić. Ale ja wiem jak banki działają. Tam jest ocena ryzyka i PROCEDURY. Procedury i regulaminy są święte. Nie wierzę w to, że jeden doradca jest w stanie sprawić, że ktoś dostanie kredyt. To są bzdury. Po prostu być może istnieje bank który się wyłamie.

    • Ta odpowiedź została zmodyfikowana 1 year, 9 months temu przez karol123.
    #11086
    skyfall
    Participant

    Myślę, ze jest kwestią tylko czasu kiedy banki otworzą się na takich klientów. Paradoksalnie taki klient po upadłości to dobry klient. Większość ludzi po upadłości będzie podchodzić do finansów a zwłaszcza zadłużenia ostrożnie. Z większą świadomością. Taki klient zna też „piekło” windykacji. I będzie chciał tego uniknąć. No i najważniejsze. Nie ogłosi upadłości konsumenckiej :-). Przynajmniej przez pierwsze 10 lat spłacania 🙂
    Myślę, że to jest tylko kwestia ilości klienta docelowego. Na razie ludzie po upadłości to nisza rynkowa. Zaledwie kilkadziesiąt tysięcy osób. Jeżeli po nowelizacji ustawy i zbiegiem czasu będzie takich ludzi kilkaset tysięcy to otwiera to pole bankom do zagospodarowania tej klienteli 🙂 I wtedy pojawią się hasła reklamowe typu ” Witamy z powrotem” lub ” Jesteśmy na Was otwarci „:-)

    #11088
    anheros
    Participant

    Na pewno jest kwestią czasu aż „głupota i bezmyślność” upadnie.
    Bo to co pisze Karol – potwierdza się w życiu.
    …a to Polska (bezmyślna i bezrozumna) właśnie!

    #11093
    anheros
    Participant

    Dobrze, że Karol napisał i co napisał. Bo ja w banku nie pracuję, ale potwierdzam, że wszystko to jest prawdą: „nie bo nie” takie bezsensowne i mściwe. I to, że jak masz 15 kredytów, to każdy bank da i 16-ty i 23-ci kredyt, bo „masz zdolność”.
    A jak masz 2000 zł i chcesz dać w zastaw pod aktywa lub pod lokatę w zamian za kredyt na 1000 zł to – się nie da, nie bo nie, a zdolność kredytowa jest sprawdzana tak, jakbyś brał 100.000 zł bez żadnych zabezpieczeń.
    I sprawdziłem to w praktyce, bo znalazłem kredyt, gdzie bank pisał, że „bada tylko rodzaj i wysokość zabezpieczenia”, a tak naprawdę okazało się to kłamstwem.
    W szkołach uczą pierwiastków i o kręgowcach – ale myślenia nie uczą. I takie nieuctwo potem widać: z wyglądu dorosły, a z zachowania… dzieciak przedszkolny. I to jeszcze ” tak stlaśnie obłazony na wsysko i wsyskich, ti, ti, ti…”
    …a to Polska właśnie!
    Jak mawiał Piłsudski: „Naród wspaniały – tylko ludzie K..wy”.
    I tyle w temacie.

    #15876
    kazik79
    Participant

    Witajcie.
    Spróbuję odświeżyć temat i zapytam jak z możliwością zaciągnięcia jakiegokolwiek kredytu po zakończonym postępowaniu upadłościowym?Komuś się udało?

Przeglądajasz 14 wpisów - od 1 do 14 (z 14)
  • Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.