Po ustaleniu planu spłaty

Ten temat zawiera 85 odpowiedzi, ma 17 głosów, i został ostatnio zaktualizowany przez  anheros 2 miesiące temu.

Przeglądajasz 11 wpisów - od 76 do 86 (z 86)
  • Autor
    Wpisy
  • #11429

    Guana32
    Participant

    też się cieszę, w sumie od ogłoszenia do ustalenia psw mineło 8 miesięcy. Także jestem zadowolony 🙂

    #11430

    Howard80
    Participant

    Guana to super… Ja nadal czekam na wyznaczenie terminu rozprawy 🙁 Pamiętam że mamy dość podobną historie. Jeśli nie tajemnica ile miesięcznie musisz płacić? O ile wnioskowales?

    #11431

    Guana32
    Participant

    Wnioskowałem o 300 na rok a otzymałem 700 na 3 lata przy czym nadwyżka z masy poszła na poczet psw także mam do spłaty jakieś 31 rat. Ogólnie jestem zadowolony. Howard80 to już niedługo też będziesz miał to za sobą.

    #11432

    Howard80
    Participant

    Było o tym wielokrotnie pisane tu na forum. Upadłość uczy cierpliwości… Guana podaj swojego maila. Mam kilka osobistych pytan

    #11433

    Guana32
    Participant
    #11434

    karol123
    Participant

    Dużo dostałeś. Teraz dają więcej niż kiedyś. Ja miałem 200 albo 300 (już nawet nie pamiętam). A myślę że więcej zarabiam.

    • Ta odpowiedź została zmodyfikowana 8 miesiące temu przez  karol123.
    #11437

    Guana32
    Participant

    Zauważyłem że hazardzistom daja dużo aby mieli lekcje 🙂 Karol patrząc na czas trwania postępowania to kwota 700zł jest do przyjęcia. Napewno zarabiasz więcej, ale sam mówiłeś że rehabilitujesz dziecko i pewnie z powodu hazardu nie ogłaszaleś upadłości. Co do wyższych kwot to chyba śadu się kapły że jak dadzą więcej to szybciej ze sprawy zejdą – brak zażaleń.

    #11439

    karol123
    Participant

    Wbrew temu co wielu przedmówców pisało też uważam że 700 zł to kwota do przyjęcia. Ale tutaj ludzie płaczą jak mają 100 zł płacić. A kwota 300 zł to dla nich wydatek nie do przejścia. Pewnie wiele osób z tego forum płakało by jakie to są pokrzywdzone, że muszą te 700 płacić. To taka trochę polska natura. Płakać i użalać się nad sobą. Zamiast zakasać rękawy i do pracy. Słowa te nie dotyczą osób ciężko chorych ani samotnych matek z dużą ilością dzieci ani starców.

    • Ta odpowiedź została zmodyfikowana 8 miesiące temu przez  karol123.
    • Ta odpowiedź została zmodyfikowana 8 miesiące temu przez  karol123.
    #11445

    Guana32
    Participant

    Katol zgodzę się z Tobą. Ludzie zapominają też że Państwo umarza im większość długu którego pewnie by nie spłacili do końca życia bo komornik by ich zjadł. Dlatego ja jestem zadowolony bo uważam że jest to sprawiedliwe i dla mnie i wierzycieli.

    #12711

    Upadly2015
    Participant

    Dzień dobry,
    Panie Mecenasie zwracam się z prośba o radę.
    Otóż mam Juz prawomocne postanowienie sady ustalające plan spłaty, przedstawiłam je pracodawcy a mimo to nie chce mi zdjąć zajęcia wynagrodzenia. Kontaktowałam się w tej sprawie z syndyk żeby przesłała do pracodawcy stosowne pismo ale ponoć tego nie musi robić. Co robić w takiej sytuacji? Jest to dość problematyczne jak dostaje wynagrodzenie w 2 transzach w odstępie 2 tygodni.
    I drugie pytanie, jeden z wierzycieli mimo wykazania na listę, pisma od syndyka informującego o mojej upadłości, nie zgłosił się do postępowania upadlosciowego. Tuż po uprawomocnieniu się planu spłaty dostałam odręcznie nakazu zapłaty z 2014! Roku. W sądzie uzyskałam informacje, ze wierzyciel wystąpił o nadanie klauzuli wykonalności. Napisałam sprzeciw do sądu od całości nakazu zapłaty, w uzasadnieniu podałam sygnaturę mojej upadłości konsumenckiej, zaliczyłam wezwanie od syndyka oraz mój wniosek o ogłoszenie upadłości gdzie był wykazany dany wierzyciel. Czy Pana zdaniem to wystarczy? Jak dalej może się potoczyć ta sprawa? Na przyszłość czy lepiej w takiej sytuacji podnosić zarzut przedawnienia długu( świadczenia okresowe czynsz w spółdzielni)? Z góry dziękuje za pomoc

    #12824

    anheros
    Participant

    Zwykle co do zasady zajęcie zdejmuje ten, kto nałożył: jak komornik, to komornik – a jak syndyk, to musi syndyk. A jak mu się nie chce, to napisać pismo (pewnie nie napisałeś, tylko prosiłeś ustnie a wtedy syndyk ma to… wiadomo gdzie) oficjalne do syndyka. Potem ew. skarga do Sądu Up. na syndyka.
    Choć zasadniczo IMHO powinien blokadą zdjąć pracodawca – też pismo powinno się napisać. Gdzie on tę kasę wysyła? Pewnie do syndyka – no to uderzać do niego, bo nie tylko blokady nie zdjął, ale też bierze kasę nie swoją.
    Od postanowienia sądu ws. nakazu zapłaty złożyć sprzeciw do właściwego sądu – załączyć pierwsze (o ogłoszeniu) i ostatnie (o psw) postanowienie Z KLAUZULĄ PRAWOMOCNOŚCI – same słowa, że „było postępowanie” to trochę mało.

Przeglądajasz 11 wpisów - od 76 do 86 (z 86)

Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.