Plan spłat – prawomocne postanowienie

Forum Fora Po ogłoszeniu upadłości konsumenckiej Plan spłat – prawomocne postanowienie

Przeglądajasz 15 wpisów - od 1 do 15 (z 330)
  • Autor
    Wpisy
  • #2559
    michalah
    Participant

    Cześć,

    czy ktoś może odzyskał już zarząd nad kontem, które otwierał syndyk? Ja czekam na prawomocnie postanowienie odnośnie planu spłat, dostałem informacje że z tym postanowieniem trzeba iść do banku i wtedy zdejmą blokadę.

    Dzisiaj z ciekawości poszedłem do banku BZWBK w Warszawie w placówce na Skoroszach aby zapytać się czy nie będzie problemu z odzyskaniem zarządu nad kontem, które syndyk otworzył na moje nazwisko. Niestety w ogóle nie mają pojęcia o procedurach i nie wiedzą jak należy postępować(Pani nie wiedziała nic i powiedziała, że trzeba dzwonić na infolinię windykacyjną). Może ktoś ma doświadczenie, która placówka tego banku w Warszawie jest ogarnięta w tym temacie?

    • Ten temat został zmodyfikowany 5 years, 1 month temu przez michalah.
    #2561
    Iga
    Participant

    Moim zdaniem konto,które założył syndyk, powinien zamknąć- syndyk

    #2562
    anheros
    Participant

    A tak odwracając problem – po co Ci to konto? Jak jest bezpłatne, zlekceważ. Jak jest płatne – złóż dyspozycję zamknięcia pisemnie, za potwierdzeniem, z kserokopią postanowienia Sądu. I tyle.
    A wszystkie należności przekieruj na inne konto.

    #2563
    michalah
    Participant

    Potrzebuję mieć dostęp do tego konta ponieważ na nim są pieniądze, które zebrały się w masie upadłościowej. Według postanowienia sądu jak mój wyrok się uprawomocni to mam 7 dni, aby pospłacać wierzycieli z części, która im przysługuje z masy. Żeby co kolowiek zrobić z kontem, muszę mieć dostęp do niego, a jak w banku nie znają procedur to jest z tym problem. Trzeba znaleźć bardziej obeznaną placówkę. Wedlug przepisów w momencie uprawomocnienia postanowienia o plan spłaty, rola syndyka z mocy prawa wygasa i upadły odzyskuje zarząd nad swoimi sprawami (w tym nad kontem).


    @anheros
    – na jakim etapie jest Twoja sprawa?

    #2564
    anheros
    Participant

    To wszystko prawda, co piszesz. Niestety w bankach – i nie tylko – ludzie są niedouczeni. Nie wiedzą. A lęk przed podjęciem jakiejkolwiek decyzji innej niż standardowa – paraliżuje.
    Wal od razu do centrali i to pisemnie, choć ustnie jednocześnie też warto. Jednocześnie pismo do oddziału miejscowego. I telefon jednocześnie. Na wszystko potwierdzenia.
    Myślę, że załatwią pozytywnie, ale czekać możesz nawet ok. miesiąc.
    Ja mam zatwierdzoną listę wierzycieli i… czekam. Jak zwykle na wszystko trzeba czeeeekać. 😉

    #2565

    Najlepiej udać się do dyrektora placówki, który zapewne nic nie wie i będzie dzwonił do centrali, w której też nic nie wiedzą 🙂

    #2569
    Piotr
    Participant

    Cześć. Wychodzi na to że upadły musi sam sobie poradzić z systemem. Wg syndyka w dniu uprawomocnienia się postanowienia o planie spłaty jego rola się kończy. Samemu trzeba ogarnąć banki, pracodawce, izbę skarbową i pocztę. Wczoraj wieczorem po pracy udałem się do placówki mbanku z zapytaniem jak szybko odblokują mi ROR jak przedstawię prawomocne postanowienie o planie spłaty. Pan @adw. Michał Hajduk trafnie sprawę opisał 🙂 Pani w ciężkim szoku. Patrzyła na mnie jak na przybysza z kosmosu. Poprosiła o pomoc dyrektora placówki. Pan dyr. mnie wysłuchał, a następie zaczął łączyć się telefonicznie z „bazą” 🙂 Ale było już późno i nie było w „bazie” kompetentnej osoby. Na koniec usłyszałem że skoro na rachunku widnieje blokada o nazwie Sąd, to tylko sąd może odblokować rachunek 🙂

    #2570
    anheros
    Participant

    gie… prawda: chłop z banku nie wie i nie wie co powiedzieć, więc karmi Cię farmazonami. Tacy są najgorsi, co to nie wiedzą, ale udają, że wiedzą. Ciśnij ich mocno i już! Ja w tym banku odblokowałem sobie konto po zajęciu komorniczym na podstawie ksero postanowienia o upadłości, ale też musiałem ich cisnąć i oparło się o centralę.
    Niestety w naszym kraju panuje szeroko pojęte nieuctwo i brak najmniejszej chęci do samouczenia się w sytuacjach niestandardowych, a jedyną reakcją jest zniechęcenie klienta, mające na celu w skrócie przekazanie mu informacji: „idź se już Pan”. Tyle w temacie, niestety. A o swoje trzeba walczyć!

    #2571
    Piotr
    Participant

    @anheros masz racje, tyle że mnie ta sytuacja bardziej rozbawiła niż zdenerwowała 🙂

    #2572
    alutka 2
    Participant

    Panie Mecenasie, wczoraj miałam rozprawę w cele ustalenia planu spłat. Zgodnie z informacjami, które czerpałam z forum, złożyłam wniosek, o umorzenie reszty długu i nie ustalanie planu spłat.(Korzystałam z przykładowego wniosku znalezionego oczywiście na tym niezastąpionym forum). Na rozprawie był obecny syndyk, który stwierdził , ze w skład masy upadłościowej weszły środki wynoszące połowę mojego długu. Był także radca prawny reprezentujący wierzyciela. Stwierdził, ze nie wyraża zgody i zaproponowała kwotę 300 zł przez 5 lat. To nie jest wysoka kwota ( w porównaniu z obecnymi potrąceniami),ale w ten sposób, to ja spłacę wszystko, co byłam winna wierzycielowi. Nie zostanie mi umorzone nic. Czy to zgodne z ideą upadłości? Sąd odroczył rozprawę do 9 lutego.

    #2573
    michalah
    Participant

    @anheros miesiąca to ja czekać teoretycznie nie mogę :P. Mam plan, wchodzę do banku z samego rana i nie wychodzę dopóki mi nie wypłacą kasy 😛

    Poniżej część treści postanowienia:

    1) ……… przeznaczy – na zaspokojenie swoich wierzycieli – pozostającą w masie upadłości łączną kwotę ….. zł (…ty…….) w formie jednorazowej zapłaty w ciągu 7 (siedmiu) dni od uprawomocnienia się niniejszego postanowienia, uiszczając na rzecz:

    #2574
    anheros
    Participant

    Miesiąc wynika z tego, że większość banków zastrzega sobie tyle czasu na rozpatrzenie reklamacji.
    Rób raban! Że jak nie spłacisz, to podasz ich do Sądu, bo kasę masz, a Ci blokują i takie tam…!!
    michalah – to znaczy masz „jednorazowy” plan spłaty?
    Swoją drogą, Mecenasie – czy spotkał Pan się z sytuacją taką, że przykładowo Sąd proponuje spłatę 36×200 zł (razem 7200 zł), a upadły proponuje 24×300 zł (również 7200 zł) i Sąd się zgadza na takie rozwiązanie?
    Czy może taką propozycją upadły strzela sobie w kolano i Sąd np. zgadza się na 300 zł na… 36 rat? Tak hipotetycznie pytam?

    #2575
    Piotr
    Participant

    @alutka 2 ja to Ci zazdroszczę że masz możliwości spłaty wierzyciela do końca 🙂 Ja jak bym tak miał to nigdy bum nie ogłosił upadłości i po prostu go spłacił 🙂

    #2576
    anheros
    Participant

    No dokładnie! Ja też się dziwię – i też nie widziałbym najmniejszej potrzeby ogłaszania upadłości, gdyby była realna szansa po prostu spłacić wierzycieli. Nie mam pojęcia po co taką upadłość ogłaszać w takiej sytuacji…?

    #2577
    alutka 2
    Participant

    Piotr, ja tez bym nie ogłaszała upadłości, ale musiałam. Długi miał mój mąż. Ja wyrażałam zgodę na jeden jego kredyt ( o innych nawet nie wiedziałam, chociaż wiem, jak to kretyńsko brzmi). Wnioski o upadłość składaliśmy oboje w styczniu 2015 roku. To był sam początek upadłości i właściwie niewiele było wiadomo, jak to będzie w praktyce wyglądało.Wczoraj wyszłam z sądu i zastanawiałam się, czy to właściwie miało w moim przypadku sens.

Przeglądajasz 15 wpisów - od 1 do 15 (z 330)
  • Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.