Opieszałość wierzycieli

Forum Fora Upadłość konsumencka – pytania Opieszałość wierzycieli

Przeglądajasz 13 wpisów - od 1 do 13 (z 13)
  • Autor
    Wpisy
  • #946
    anodaram
    Participant

    Witam
    Od ogłoszenia w MSiG postanowienia sądu o upadłości upłynęły już ponad 2 miesiące, jednak – zgodnie z otrzymaną od syndyka informacją – dotychczas żaden z wierzycieli nie zgłosił syndykowi swoich roszczeń.
    Jakie praktyczne konsekwencje może to mieć dla upadłego? Czy zwłoka wierzycieli może być celowa? Sytuacja 'zawieszenia’ może być dla nich korzystna, bo obecnie syndyk może np. zajmować całe wynagrodzenie z umowy zleceń, po ustaleniu Planu Spłat wierzyciele będą raczej w gorszej sytuacji. Czy w ogóle takie ich zachowanie ma wpływ na szybkość podejmowania kolejnych kroków przez sąd? Czy upadły może zrobić coś, aby przyspieszyć procedurę (nadmieniam, że wszyscy wierzyciele zostali precyzyjnie wskazani we wniosku, syndyk dokonał już zbycia zajętego majątku, dodatkowo upadły – w przypadku otrzymywania kolejnych wezwań od wierzycieli – za wiedzą syndyka wysyłał im postanowienie sądu o upadłości oraz wskazywał nr MSiG, w którym zostało to ogłoszone, co nie powstrzymywało wierzycieli od przekazywania spraw do firm windykacyjnych).
    Pozdrawiam

    #948
    suprise
    Participant

    anodaram – taki zwyczaj polskich sądów i ogólnie polski, że nikt się nie śpieszy, nikt się terminami nie przejmuje, niby jest 1 m-c na zgłoszenie się wierzyciela, ale jeśli ten zgłosi się po tym terminie, to… nic nie szkodzi. Beznadzieja.
    Musisz się uzbroić w cierpliwość.
    Nawet w tych przypadkach, gdzie nie ma co sprzedawać, nikt nie składa extra protestów, dłużnik nic nie zarabia – nawet wtedy na mniej niż 1 rok postępowania nie ma co liczyć.
    Często nawet na odpis wyroku czeka się 1-2 m-ce, takie „nic”, kartka papieru z pieczątką, a o info w monitorze nie wspominając.

    #952

    @anodarma
    To czy wierzyciel zgłosi się do postępowania to wyłącznie jego decyzja. Ma takie prawo, a nie obowiązek. Niemniej dobrze byłoby aby przynajmniej jeden wierzyciel dokonał zgłoszenia wierzytelności. Przepisy nie przewidziały bowiem sytuacji braku udziały wierzycieli w postępowaniu, co w praktyce rodzi poważne komplikacje. Teraz wszyscy się głowią jak postępować w takiej sytuacji. Dobra wiadomość jest taka, że zasadniczo jest konsensus, iż brak wierzycieli w postępowaniu nie stanowi podstawy do jego umorzenia.

    #4367
    aducha
    Participant

    Witam,
    właśnie jestem w takiej sytuacji, tzn. mam jednego wierzyciela, który się nie zgłosił. I tu mam pytanie, na które nie znalazłam odpowiedzi. Moja historia w skrócie: W grudniu 2016r. Sąd ogłosił moją upadłość. W ciągu kilku dni odezwał się Syndyk i sprawy szły gładko do początku marca 2017 (Syndyk sprzedał mój majątek). Problem pojawił się, gdy nie zgłosił się mój jedyny wierzyciel. Dodam, że to bank, a ja wplątałam się w tę sprawę poręczając kredyt (co gorsza najbliższa rodzina mnie oszukała). Pan Syndyk dał mi zielone światło do działania i zaczęłam dzwonić do banku. Tak się dowiedziałam, ze w czerwcu 2016r. bank sprzedał dług firmie windykacyjnej, nie powiadamiając mnie o tym (nie wiem czy głównego dłużnika powiadomił gdyż nie mam z nim kontaktu). Bank nie raczył również odpisać na korespondencję przesłaną przez Syndyka. W związku z powyższym Syndyk wystąpił do firmy windykacyjnej o zgłoszenie wierzytelności. Minął miesiąc i nic. Jak się dowiedziałam, to Pan Syndyk ma złożyć do sędziego-komisarza pustą listę wierzycieli. I tu się pojawia pytanie co dalej. 1) czy sąd może umorzyć postępowanie, jeśli nie to: 2) co się stanie z masą upadłościową cały czas gromadzoną przez Syndyka (pobiera 50% mojego wynagrodzenia), gdy wierzyciel się nie zgłosił, 3) jak będzie wyglądał plan podziału i plan spłaty przy braku wierzycieli na liście wierzycieli, 4) czy sąd może umorzyć dług w całości bez ustalenia planu spłaty. Panie mecenasie, bardzo byłabym wdzięczna za udzielenie odpowiedzi na nurtujące mnie pytania. Obecnie nie wiem na czym stoję. Dodam, że chodzi o kwotę rzędu 300 tys. zł, więc kwotę nie realną do spłaty przeze mnie.

    #4385
    moskit
    Participant

    Odpowiem za Pana Mecenasa 🙂

    1. Sąd nie może umorzyć postępowania.
    2. Po zakończeniu postępowania zgromadzone środki powinny zostać Pani zwrócone (prawdopodobnie po potrąceniu kosztów postępowania)
    3. Brak planu spłaty wierzycieli.
    4. Dokładnie tak.

    • Ta odpowiedź została zmodyfikowana 4 years, 8 months temu przez moskit.
    #4391
    aducha
    Participant

    Bardzo dziękuję moskit. Twoje słowa to miód na moje serce. Mam w sobie teraz dużo nadziei.
    Serdecznie pozdrawiam.

    #4395
    moskit
    Participant

    Dodam tylko ku przestrodze…
    w przypadku, gdy już będziesz mieć umorzone zobowiązania pamiętaj aby zastopować ewentualne zapędy wierzyciela, gdyby przyszła mu do głowy próba ponownego uzyskania nakazu zapłaty.

    • Ta odpowiedź została zmodyfikowana 4 years, 8 months temu przez moskit.
    #5508
    aducha
    Participant

    Jeszcze proszę o pomoc. Okazało się, że wierzyciel napisał oświadczenie, iż nie wnosi w stosunku do mnie żadnych roszczeń, że nie posiadam długu, więc nie jest moim wierzycielem i nie zgłosi wierzytelności (chyba zaginął im weksel). Stąd syndyk napisał wniosek o umorzenie postępowania (nie można umorzyć długu, ktòrego nie ma – dlatego wniosek o umorzenie postępowania, a nie długu. Dostałam pismo z sądu z nakazem ustosunkowania się do tego wniosku. Co mam napisać? Czy syndyk słusznie wnosi o umorzenie postępowania, a nie umorzenie zobowiązań? Bardzo proszę o pomoc, bo nie wiem co mam robić.

    #5510
    anheros
    Participant

    Nie da się umorzyć długu, którego nie ma.
    Jeśli dobrze rozumiem, to syndyk MUSI taki wniosek wnieść i jesteś czysta – i to prościej, bo bez całej do końca prowadzonej procedury upadłościowej wraz z psw.
    Wydaje mi się, że można się tylko cieszyć. 🙂

    #5511
    moskit
    Participant

    No to super.
    Wszystko jak najbardziej poprawnie. Długu nie ma, więc nie byłoby co umarzać. Wystarczy napisać, że wyraża się zgodę na umorzenie postępowania.

    #5518
    marko
    Participant

    Ja na Twoim miejscu nie byłbym takim optymistą, gdyż może się okazać, że np. wierzyciel dokonał cesji wierzytelności na rzecz innego podmiotu i wtedy rzeczywiście nie jesteś jego dłużnikiem a kogoś innego. Niech się określi czy zbył wierzytelność lub czy też nigdy nie istniała lub została spłacona. Trzeba być ostrożnym, bo będą teraz próbować wszelkich sposobów na „pokąsanie dłużnika”

    #5519
    aducha
    Participant

    Bardzo dziękuję za pomoc.

    @marko
    :Ja byłam poręczycielem kredytu, a kredyt nie został zbyty. Zresztą to jest nowy podmiot, który nabył dług od banku. W piśmie wyraźnie napisali, że nie mają w stosunku do mnie roszczeń, a jedynie do głównego kredytobiorcy (tu wymieniono numer umowy i nazwisko głównego kredytobiorcy, tj. dłużnika.).
    Wydaje mnie się, że sprawa jest czysta, jednak ciągle się boję, że np. zmienią zdanie i wystąpią z roszczeniem, a ja będę zblokowana przez 10 lat.

    #5526
    moskit
    Participant

    Nie jest tak prosto zmienić oświadczenie to po pierwsze. Po drugie nie ma tu mowy o jakimkolwiek ryzyku zablokowania przez 10 lat skoro umorzenie postępowania upadłościowego nie nastąpiło z winy upadłego.

Przeglądajasz 13 wpisów - od 1 do 13 (z 13)
  • Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.