Moja upadłość, problemy z hazardem

Forum Fora Historie upadłych – podziel się z innymi swoją historią Moja upadłość, problemy z hazardem

Ten temat zawiera 520 odpowiedzi, ma 63 głosy, i został ostatnio zaktualizowany przez  bastiansc 5 dni, 7 godziny temu.

Przeglądajasz 15 wpisów - od 496 do 510 (z 521)
  • Autor
    Wpisy
  • #10682

    Hazardzista
    Participant

    antheros – nie bede klamal jest zle i jak nie pojde na odwyk bd gorzej . Nie ze sie wymigam od splacania . Przejde terapie 6-8 tyg , poszukam innej roboty ( obecnie umowa zlecenie i praca raczej nie dla mnie pod nałóg ) i bd dalej splacal . poprpstu chce isc na leczenie zamkniete . Nie pomoga mi przewaznie teraz jakies mitingi itp . Jak bys na moim miejscu zaczal ten wniosek bo jestem zielony…

    #10683

    anheros
    Participant

    Ja rozumiem, ale zrozum, że problemem NIE jest praca taka czy inna, to tylko pretekst! Problemem jest niestety Twoja choroba oraz głowa – brak silnej woli.

    #10690

    moskit
    Participant

    @hazardzista
    Jeśli zarobki Ci na to pozwalają zapłać jak najwięcej rat z góry i dopiero idź na tą terapię zamkniętą.
    Ewentualnie napisz wniosek do sądu o zmianę PSW – o zawieszenie wykonywania na czas terapii z jednoczesnym wydłużeniem okresu o ten czas zamrożenia spłat.

    #10727

    michalah
    Participant

    @hazardzista – nie wiem jaki masz plan spłat ale wydaje mi się, że na pewno jesteś w stanie znaleźć możliwość aby mieć pieniądze na spłatę planu spłat przez dwa miesiące…skoro na grę na pewno byś znalazł 🙂 . Sam jestem osobą uzależnioną (alkohol i hazard) i wiem jak to wygląda. Leczenie najważniejsze bo bez tego i tak będzie lipa, ale tak jak pisali koledzy szkoda Twojej upadłości więc jeszcze dobrze się zastanów i przemyśl co możesz zrobić. Także kiedyś po terapii zacząłem grać i później straciłem 2 lata życia i narobiłem sobie dużo problemów i długów, ale na szczęście udało mi się z tego wyjść i już kilka lat nie piję i nie gram. Wieżę, że i Tobie się uda, ale decyzję musisz podjąć Ty.

    #10735

    Uzalezniony
    Participant

    Chciałem dodad ze jeszce zaraz kto sie zna zaczyna sie mundial i prawdopodobnie to by mnie dobilo a tak to bede pod jakims ,, parasolem obronnym ‚

    Mundial Cię prawdopodobnie nie ominie. Ty myślisz, że pójdziesz i wejdziesz i już jesteś w ośrodku na NFZ?. A kolejka, masz szczególne przywileje?. Może Ci się uda wcisnąć, może akurat ktoś wypadnie z kolejki, ale wątpię. Dostałeś upadłość a teraz nie masz kasy na raty, myślisz, że pójście do ośrodka załatwi sprawę?. Najpierw leczenie póżniej upadłość jak widać odwrotna kolejność zbyt dobra nie jest. Weż się w garść i nie wymiguj się od spłat bo spieprzysz wszystko. A skąd masz pewność, że po ośrodku za tydzień do gry nie wrócisz i jeszcze te myślenie. że psychotropami się wspomogę, przykre.

    #10747

    wiselka
    Participant

    To bardzo przykre, mam nadzieję że uda Ci się stanąć na nogi

    #11414

    Hazardzista
    Participant

    Witam ze wczesniejszych wpisow nic sie u mnie nie zmienilo i mam dosyc sie tak meczyc postanowilem ze chce isc ponownie na terapie zamknieta. Psycholog itp nic mi nie pomagalo. Musze zakonczyc pracowac gdzie obecnie pracuje bo zaciagam chwilowki i znow przegrywam. Majac duzo czasu w robocie jak szatan we mnie siedxi ze wkoncu cos sie odegram. Moj stan psychiczny nie jest ciekawy. Jestem w trakcie splacania planu splat. Nie chce sie wymigiwac od splat ake musze cos zrobic w kiermrunku uzdrowienia. Czy istnieje opcja zawieszenia splat na okres przebywania w osrodku.? Po ukonczeniu mialem ponowniw gdzies sie zaczepic do oracy i splacac sumiennie. Nalog mnie przerosl ze mam ochote sie zabic nie moge juz patrzyc na to co odwalam nie robie tego celowo itp ake to porazka co wyrabiam ….

    #11417

    moskit
    Participant

    Tak, jest możliwe złożenie wniosku o zawieszenie spłat. Przy czym należy liczyć się z możliwością wydłużenia okresu PSW przez to o dodatkowe 18 mies.

    #11514

    chorybet
    Participant

    Witam ponownie.
    Jakiś czas mnie nie było na forum, teraz nadrabiam zaległości. Widzę, że wiele się działo na forum od mojej ostatniej wizyty.
    Jest dużo postów których jeszcze nie czytałem ( a właściwie stron 🙂 Skupiłem się na tym aby uspokoić swoje myśli, nerwy i
    nie myśleć cały czas o tym co ja narobiłem, o grach, długach i problemach. Chodzę cały czas na terapię indywidualną do 2 poradni,
    oraz na grupę dla zaawansowanych 🙂
    Cieszę się jak mam wizytę w poradni, bardzo to lubię i tego potrzebuję. Czy to jest grupa czy spotkanie indywidualne.
    Nie miałem sytuacji żebym nie poszedł, zawsze jestem, jak nie miałem wyjścia to brałem urlop na żądanie w pracy żeby być na grupie.
    Wspólpracuję z prawnikiem od marca, albo od lutego, nawet już nie pamiętam. Teraz wiem, że nadszedł moment na zajęcie się sprawą upadłości. Niebawem będę składał wniosek do sądu. Nawet się zdziwiłem ,że mam około 100 stron dokumentacji medycznej.
    Pierwotnie mi się strasznie spieszyło z tą upadłością, a doszedłem do takiego stanu, że to terapeuta mnie mobilizuje do działania w tej sprawie. Sama terapia i nie granie dała mi wielki komfort życia w porównaniu do lat wcześniejszych. Spowodowało to u mnie brak pośpiechu z upadłością. Mam komornika od kilku miesięcy, trochę to komplikuje życie, więc wspólnie z Terapeutą podjeliśmy decyzję, że ruszenie ze sprawą upadłości będzie wskazane dla mnie i mojej dalszej terapii.
    Ruszam więc.

    hazardzista, tak jak już ktoś napisał , kolejność odwrotna. Najpierw leczenie , później upadłość.
    Mam nadzieję , że zrozumiesz co jest w życiu ważne. To co zrobisz teraz zaowocuje w przyszłości.
    Pytanie jakie owoce chcesz zebrać? Chyba nie robaczywe?
    Też jestem zdania , że najpierw wpłać kilka rat z góry a później idź na terapię zamkniętą.
    Mam nadzieję, że to nie jest ucieczka przed płaceniem rat, to byłoby bez sensu.

    Pozdrawiam znajomych forumowiczów 🙂
    Przepraszam, że się nie odzywałem do Was jakiś czas. Mam nadzieję , że zrozumiecie.

    Aha, jeżeli ktoś z Was, już upadłych nie ma z tym problemu to może mi przesłać na maila swoje uzasadnienie wniosku, żebym mógł sie odnieść do czegoś przy moim wniosku. Ofert płatnej pomocy proszę do mnie nie wysyłać.

    mój mail miki2@onet.eu

    Jeżeli ktoś bedzie życzliwy podesłać mi swoje uzasadnienie z góry dziękuję.

    Będę na bierząco opisywał swoją historię i dzielił się z Wami w trakcie sprawy upadłościowej.

    Pozdrawiam i życzę zdrowia 🙂

    #11577

    chorybet
    Participant

    No to widzę, że cisza zapadła w tym wątku..

    Znajomi z forum na priva też coś nie odpisują..

    Wiem, że czasu czasami brakuje, albo nastroju.

    Sam coś o tym wiem.

    Ale mimo wszystko zachęcam do rozmowy 🙂

    Pozdrawiam raz jeszcze.

    #11678

    Marcinhazard
    Participant

    Witam
    Udało się sąd ogłosił moją upadłość 🙂 Poniższy wpis chciałbym zostawić jako wskazówki dla tych co zamierzają napisać wniosek. Jestem hazardzistą od ponad 15 lat. Dopiero w 2016 roku zgłosiłem się na leczenie. Abstynencję utrzymuje do dzisiaj. 2 miesiące po rozpoczęciu terapii dowiedziałem się o możliwości złożenia wniosku o upadłość konsumencką. Moje zadłużenie 400 tys. zł. Majątek to 50 % udziału w 20 letnim samochodzie. Zarobki ok. 5 tys. zł. miesięcznie. Jestem kawalerem bez dzieci. Jednak dzięki m.in. osobom z tego forum zrozumiałem, że przed złożeniem wniosku trzeba zrobić absolutny porządek z głową. Dopiero pod koniec marca 2018 roku zacząłem zbierać potrzebne umowy pożyczek i kredytów. Łącznie 28 zobowiązań (9 było prowadzone przez egzekucje komorniczą). Jeżeli chcecie uzyskać umowę pożyczki lub aktualny stan zadłużenia najlepiej jest wysłać list polecony za potwierdzeniem odbioru. W takim przypadku bank, chwilówka, firma windykacyjna mają ustawowo 30 dni na odpowiedź. Uzgodnienia telefoniczne, e-maile czasami przez długi okres pozostawały bez odpowiedzi ze strony wierzycieli. Do wniosku dołączyłem oczywiście całą dokumentację medyczną z poradni, gdzie uczęszczałem na 2 letnie leczenie. Nie przechodziłem leczenia zamkniętego. Uczęszczam cały czas na terapie indywidualne a z czasem doszły terapie grupowe (poziom podstawowy a następnie zaawansowany). Cała dokumentacja miała 28 stron.
    Wniosek złożyłem na początku czerwca. Rozprawa odbyła się pod koniec lipca w Sądzie Rejonowym w Koszalinie. Rozprawa trwała 7-8 minut. Pytania zadane przez sędziego były następujące:
    1. Potwierdzające moje dane osobowe (stan cywilny, adres zamieszkania, pracę) oraz to czy wypisałem wszystkie zobowiązania;
    2. Sędzia zapytał się czy wszystkie kredyty, chwilówki przeznaczyłem na hazard. Widać, że był trochę zdziwiony, że nic wartościowego za te 400 tys. zł. nie kupiłem;
    3. Było również pytanie czy nie konsolidowałem zadłużeń – odpowiedź nie;
    4. Na koniec zapytał się czy dalej kontynuuje leczenie – odpowiedź tak.
    Zostałem poproszony, żeby wyjść z sali i poczekać na korytarzu. Po około 1 min. zostałem wezwany na salę sądową z powrotem i Wysoki Sąd ogłosił moją upadłość.

    Spotkanie z syndykiem odbyło się po 3 tygodniach (okres urlopowy). Mam mieszkanie służbowe. Do składu majątku oprócz 50 % udziału w samochodzie (wartość całego samochodu ok. 3500 zł) syndyk wpisał również rower o wartości 100 zł. Laptop, telefon ani przedmioty użytku codziennego go nie interesowały. Żadnych cennych rzeczy nie posiadam (kolekcje monet, jakieś zabytkowe przedmioty).
    Obecnie czekam na kolejne spotkanie z syndykiem (spis wierzycieli) a następnie kolejną rozprawę
    o plan spłaty wierzycieli. Ogólnie syndyk sprawiał bardzo pozytywne wrażenie. Zaliczenie samochodu (50% własności zostanie sprzedane z wolnej ręki, tzn. kupi je współwłaściciel) i roweru do majątku tłumaczył tym, że przyspieszy to okres do drugiej rozprawy, ponieważ wierzyciele nie będą mogli się od tego majątku odwołać. Syndyk wspomniał również, że powinienem się cieszyć, że rozprawa odbyła się w Koszalinie, ponieważ w Koszalinie okres od pierwszej rozprawy o upadłość do drugiej o PSW wynosi max. 1 rok a np. w jego rodzinnym mieście Poznaniu ok. 2,5 roku.

    Chciałbym podziękować Wszystkim z forum za możliwość skorzystania z Waszego doświadczenia i wpisów a w szczególności @howard80 za nakierowanie mnie 2 lata temu, że najpierw trzeba zrobić absolutny porządek z głową a następnie dopiero można składać wniosek oraz @Persie za przesłane mi uzasadnienia do wniosku.

    Bardzo również dziękuję Panu Mecenasowi Hajdukowi za stworzenie tego forum oraz udzielenie wielu fachowych porad na nim.
    Wniosek napisałem sam, jednak szukałem potem kancelarii, która mi go sprawdzi. Pytałem się w kilku kancelariach i Pan Mecenas Hajduk z tych wszystkich kancelarii był najtańszy. Udzielił mi fachowych i rzeczowych odpowiedzi na wątpliwości oraz poprawił niektóre błędy formalne we wniosku. Wiem, że brzmi to jak reklama ale taka jest prawda. Niektóre kancelarie za samo sprawdzenie wniosku chciały 3,4 razy więcej a za udzielenie dodatkowych odpowiedz na pytania trzeba było umówić się oddzielnie na tel (300 zł/h).

    Mam nadzieję, że będę mógł się w przyszłości odwdzięczyć nowych użytkownikom za pomoc, którą uzyskałem na tym forum.

    Pozdrawiam Wszystkich i życzę wytrwałości w abstynencji 🙂

    #11685

    Howard80
    Participant

    @marcinhazard gratuluję. Serce się raduje. Teraz życzę cierpliwości… Napewno się przyda.
    Marcin podaj swój mail. Będę miał osobiste pytanie…

    #11686

    Marcinhazard
    Participant
    #11760

    perse
    Participant

    Witam,odnośnie upadłości w Koszalinie,potwierdzam,bardzo sprawna i szybka droga.Wniosek składałam w styczniu,sama; bez żadnych prawników,upadłość ogłoszona w lutym,w tej chwili zakończono już wszystkie terminy zgaszania się wierzycieli,syndyk polecił mi napisać wniosek do sadu o umorzenie bez planu spłaty,on sam tez wystąpi z taka opinią- na razie cud-miód,zarobki najniższa krajowa ,brak majątku- przez te 7 mcy nic mi nie zajęto,przedmioty w wynajętym mieszkaniu tez nikogo nie interesowały,ani stary samochód. Własnie złożyłam wniosek o całkowite umorzenie, oczywiście odpowiednio to argumentując tzn niska pensja długu ponad 300 tysięcy 20 zgłoszonych wierzycieli,jakakolwiek spłata podzielona na nich wszystkich nie stanowiłaby dla nich tak naprawdę żadnej wartości ekonomicznej,oczywiście nadal się leczę-syndyk uważa,ze sąd się do tego przychyli( w ogóle wielka pomoc ze strony syndyka przez cały czas)Także czekam. Wiem,ze sad przesyła te wnioski do wierzycieli i oni maja 30 dni na ustosunkowanie się i dopiero wtedy sąd podejmuje decyzje -jest plan spłaty czy nie ma,także Jeszce z mc poczekam,ale i tak moja droga była właściwie ekspresowa. liczę się z tym,ze dopiero później może sie zacząć pod górkę,bo pewnie niektórzy wierzyciele będą sie odwoływać do sadu wyżej instancji,wiec pewnie i to nieco przedłuża,ale tak ogólnie naprawdę nie mam na co narzekać- wszystko odbyło się tak jak nawet nie marzyłam,w każdym bądź razie nie ma to dla mnie póki co żadnych dotkliwych konsekwencji. Czekam na niespodzianki bo pewnie w końcu będą.
    Zastanawia mnie jedno,mam taki dziwny przypadek wsród wierzycieli,może spotkaliście się z czymś takim- wszyscy oczywiście dawno wypowiedzieli wszelkie umowy itd,tylko jeden bank do dzisiaj nie zrobił nic ,kredyt niespłacany od 1,5 roku a oni nic nie wypowiadają umowy kredyt istnieje- zgłosili się do syndyka, tzn zgłosili wierzytelność ale…no własnie kredyt na 115 tysięcy a oni zgłaszają roszczenia na 10 tysiecy,tzn co ? nie interesuje ich ponad 100 tysięcy zł tylko 10 tys.? Coś mi się tu nie podoba,poza tym jak bank przez tyle czasu może nie wypowie dziec umowy? nie wiem co oni kombinują ale się martwię.

    #11765

    moskit
    Participant

    Fajnie że już (chyba) po wszystkim.
    Nie ma co się martwić na zapas. Jak coś im strzeli do głowy wtedy trzeba będzie działać. Może kombinowali jak tu sprzedać dług. Kto ich tam wie 🙂

Przeglądajasz 15 wpisów - od 496 do 510 (z 521)

Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.