Moja upadłość, problemy z hazardem

Forum Fora Historie upadłych – podziel się z innymi swoją historią Moja upadłość, problemy z hazardem

Otagowane: 

Ten temat zawiera 546 odpowiedzi, ma 65 głosów, i został ostatnio zaktualizowany przez  s_kato 2 tygodnie, 6 dni temu.

Przeglądajasz 15 wpisów - od 1 do 15 (z 547)
  • Autor
    Wpisy
  • #517

    michalah
    Participant

    Witam,

    z racji tego, że od jakiegoś czasu przeglądam Pana forum ( ogromny szacunek, za stworzenie tego miejsca i Pan wkład w pomoc osobą zadłużonym) a w dniu 20.01.2016 sąd ogłosił moją upadłość to chciałem się podzielić krótko moją historią.

    Obecnie mam 29 lat, w wieku 20 lat zacząłem mieć problemy z hazardem i praktycznie wszystkie pieniądze, które zarabiałem straciłem + nabawiłem się długów na około 160 tys ( trwało to prawie 8 lat). W 2013 roku lekarz psychiatra zdiagnozował mnie u zależenie od hazardu i alkoholu – co było następstwem nieradzenia sobie z problemami. Skończyłem terapię, do tej pory uczęszczam na mitingi oraz grupę wsparcia. Na pewno na moją korzyść przeważyło to, że mam dokumentację medyczną. Powiem szczerze, że nie wierzyłem, że się uda tym bardziej, że wniosek napisałem sam.Od kilku lat powoli układam sobie życie, ale zawsze był temat ogromnych długów co przekładało się na problemy w normalnym funkcjonowaniu, a teraz jest jakaś szansa na nowe życie. Wniosek składałem w Warszawie.

    Wiem, że musi się skontaktować ze mną Syndyk, tylko zastanawia mnie jak to zrobi ponieważ sąd nie chciał odemnie nr tel. 🙂 Dostałem informację, że kontakt nastąpi drogą pocztową.
    Czy syndyk może przyjść do domu bez umówienia się? Na razie się nie kontaktował.

    Zastanawia mnie jeszcze jedna rzecz: zakładam, że plan spłat zostanie ustalony przy dobrych wiatrach do końca roku ( nie mam żadnego majątku). Natomiast prawdopodobnie za jakiś czas zostanie mi zablokowane konto i z tego co wiem od momentu ustalenia upadłości moim majątkiem zarządza syndyk. Co w takim razie stanie się z pieniędzmi, które zarabiam od momentu ogłoszenia upadłości do momentu ogłoszenia planu spłat ( rozumiem, że syndyk musi pozostawić mi 50% mojego wynagrodzenia, jeżeli pracuję na umowę o pracę). Czy pieniądze, które Syndyk zbierze przez ten czas zostaną rozdzielona pomiędzy wierzycieli? Pytania nasunęło mi się ponieważ zastanawiam się co by było w przypadku, gdyby ustalanie planu spłat trwało kilka lat?

    Z góry dziękuję za pomoc

    #518

    Bardzo dziękuje za podzieleniem się swoją historią. Zwłaszcza, że dotyczy ona tak delikatnego problemu jak hazard. Sądy upadłościowe w Polsce różnie podchodzą do tego problemu i dużo zależy o indywidualnego podejść sędziego rozpraszającego sprawę do tej kwestii. Niemniej tak jak Pan wskazał koniecznie należny podeprzeć się tu stosowaną dokumentacją medyczną. Raczej niewystarczającym będzie samo stwierdzenie dłużnika, że ma on problemy z hazardem.

    CO do kontaktu z syndykiem, to proszę poczekać parę dni. Jeżeli syndyk się nie odezwie, to najlepiej zadzwonić do sekretariatu i poprosić jego dane kontaktowe lub zostawić nr telefonu do siebie.

    Informację o tym jaka część Pana wynagrodzenia wejdzie do masy upadłości znajdzie Pan TUTAJ.

    Środki, które wchodzą do masy upadłości w pierwszej kolejności przeznaczane są na pokrycie kosztów postępowania upadłościowego, a to co pozostanie na spłatę zobowiązań.

    #534

    Howard80
    Participant

    Witam

    Post ten wlal we mnie odrobinę nadziei. Jestem w podobnej sytuacji. Hazard terapia mitingi… codziennie poszukuje pomysłów jak wyjść z dlugow. michalah będę wdzięczny jesli udałoby się wymienić doświadczenia. Chciałbym się dowiedzieć jak zrobić pierwszy krok? Być może spotkaliśmy się na którymś z mitingow 🙂 czy byłaby możliwość żeby spotkać się osobiście?
    Pozdrawiam

    #573

    michalah
    Participant

    Witam,

    przepraszam, że dopiero odpisuję, ale nie mogłem odnaleźć swojego wpisu.

    W zasadzie w mojej sytuacji wyglądało to tak, że poznałem osobę, która już miała ogłoszoną upadłość konsumencką i podesłała mi mailowo swój wniosek itp. Na tej podstawie stworzyłem swój własny wniosek, który potem złożyłem w sądzie.

    Pierwszą rzeczą jaką przygotowałem to całą dokumentację odnośnie mojego zadłużenia czyli : umowy pożyczek, kart kredytowych, limitów w koncie czy umów z firmami pożyczkowymi.
    Jednocześnie poprosiłem w ośrodku, w którym skończyłem terapię o przygotowanie odpisu mojej dokumentacji medycznej.

    3 etapem było napisanie wniosku, starałem się chronologicznie przedstawić swoją sytuację i argumentowałem moją sytuację chorobą hazardową, która miała wpływ na nieracjonalne zachowanie i pożyczanie pieniędzy.

    W tej chwili z tego co wiem, zmienił się wniosek.

    W razie pytań proszę o kontakt

    #576

    Howard80
    Participant

    Mam mnóstwo pytań… Moze wymienimy maile?

    #577

    @howard80
    Zdaje sobie sprawę, że taka forma komunikacji może być uciążliwa, ale z pożytkiem dla przyszłych użytkowników forum byłoby, gdyby pytania i odpowiedzi padały w niniejszym temacie. Dzięki temu kolejne osoby, które hazard wpędził w problemy finansowe również będą mogły wspomagać się uzyskanymi przez Pana informacjami.

    #580

    Howard80
    Participant

    Witam
    Panie Mecenasie zgadzam się z Panem. Na początku pomyślałem ze będą to zbyt osobiste pytania. Jednak zdaje sobie sprawę ze nie przestawiam się tu z imienia i nazwiska. Przepraszam za moje egoistyczne zachowanie.
    Pozniej postaram się przedstawić kilka dreczacych mnie pytań.
    Pozdrawiam

    #581

    Howard80
    Participant

    @michalah mam nadzieje ze zechcesz podzielić się swoim doświadczeniem i odpowiesz na kilka dreczacych mnie pytań.
    1. Duzo mówi się o dokumentacji medycznej. Co taka dokumentacja zawiera? Wypis z terapii? Jakieś opinie terapeuty?
    2. Czy do wniosku powinny być załączone umowy zawierania kredytów i pożyczek?
    3. Jak długo czekasz na rozprawę (?) wezwanie do sądu (?) od momentu złożenia wniosku?
    4. Jak wygląda sama rozprawa? O co sędzia pyta? Ile jest takich rozpraw? Czy powoływani są jacyś świadkowie?
    5. Po jakim czasie od zakończenia terapii złożyłes wniosek?

    Narazie tyle. Mam nadzieje ze odpowiedzi będą mi pomocne 🙂

    #584

    michalah
    Participant

    Witam,

    sam korzystam z forum Pana Michała, więc jeżeli też w jakiś sposób będę mógł pomóc to z chęcią to zrobię :).

    1. Terapię skończyłem w sierpniu 2013 roku, a o dokumentację poprosiłem w październiku 2015 rok ( mają obowiązek trzymać dokumentację). Kończąc terapię, otrzymałem wypis, który dołączyłem do składając wniosek do sądu o upadłość. Od września 2014 roku, chodzę raz w tygodniu na terapię pogłębioną – osoba, która to prowadzi po każdej takiej sesji sporządza notatki, to też dołączyłem do wniosku. Przez pół roku chodziłem też do psychiatry z powodu nieradzenia sobie z moją sytuacją materialną, a co za tym idzie z problemami jakie się z tym wiązały – stąd też miałem wypis lekarski. Akurat wszystko odbywało się w jednym ośrodku, więc miałem z tym łatwiej.

    2. Tak, przynajmniej ja je dołączyłem. Do wniosku dołączyłem wszystko w oryginałach ( każdą umowę z bankami, chwilówkami, debetami itp) + drugi taki sam komplet dokumentów jako duplikat ( dostałem informację, że jest to potrzebne dla syndyka).

    3. Wniosek złożyłem 31.11.2015, a pismo do domu dostałem około 20 grudnia z wyznaczoną datą rozprawy na 20 stycznia 2016 roku.

    4. Ja na razie miałem tylko jedną rozprawę, w zasadzie rozprawa trwała krótko około 13 minut+ krótka przerwa i ogłoszenie postanowienia. Pytań miałem mało: czy gram nadal, czy pożyczki były brane na grę czy na inne cele. Powiedziałem, że prawie wszystko na grę, a część na spłatę innych zobowiązań (we wniosku napisałem, że wpadłem w pętlę finansową)- tutaj Pani sędzia lekko się skrzywiła, więc wychodzę za założenia że lepiej powiedzieć, że wszystko się przegrało.

    5. Tak jak napisałem w punkcie pierwszym, od zakończenia terapii do do złożenia wniosku minęły ponad 2 lata.

    Pozdrawiam

    #585

    michalah
    Participant

    Skąd Pan pochodzi Panie Howard80 ?

    #586

    Howard80
    Participant

    @michalah mieszkam w Legionowie pod Warszawa. Ma to jakieś znaczenie?

    #592

    michalah
    Participant

    Witam,

    to w takim razie wniosek będzie Pan też z tego co się orientuję składał w sądzie przy ul. Czerniakowskiej. Prawdopodobnie okres rozpatrzenia Pana wniosku byłby podobny. Jak mogę jeszcze jakoś pomóc, to proszę pytać.

    #593

    Howard80
    Participant

    @michalah dziękuję Panu za zainteresowanie. Wszystko jest bardzo cenne

    Wspomniał Pan o terapii i mitingach. Gdzie Pan uczęszczał i uczęszcza?

    #597

    Howard80
    Participant

    @michalah mam kolejne pyt.
    1.Czy musiał Pan udowodnić że kredyty czy pożyczki szły na hazard?
    2. Jeśli chodzi o majątek czy musiał Pan udowadniać jakoś ze dana rzecz np komputer czy tv należą do rodziców?

    #599

    michalah
    Participant

    Witam,

    jeżeli chodzi o mitingi to na uczęszczałem, Poznańską. Ostatnio akurat bardzie chodzę na aa. Terapię skończyłem w ośrodku w ursusie.

    – We wniosku opisałem moją sytuację, że długi, które mam spowodowane są przez hazard. Miałem też taką adnotację w dokumentach medycznych, że przegrałem dużo pieniędzy i sobie później z tym kiepsko radziłem.

    – w temacie rzeczy, chyba wszystko zależy od syndyka. W moim przypadku Syndyk na razie nie był w domu, dostałem informację, że skoro nie mam nic bardzo wartościowego to nie ma po co przychodzić. Natomiast z tego co czytałem na forum, pewnie różnie to bywa. Ogólnie sprzęty domowe raczej dużo nie są warte i syndykowi nie będzie się chciało bawić w sprzedawanie tego.

Przeglądajasz 15 wpisów - od 1 do 15 (z 547)

Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.