KOGOS UPADLOSC TRWA DLUZEJ?

Przeglądajasz 15 wpisów - od 1 do 15 (z 18)
  • Autor
    Wpisy
  • #16561
    Pawel
    Participant

    Podziele sie pokrotce swoja historia ze Szczecina.
    Upadlosc ogloszona Listopad 2015
    Lista wierzytelnosci Marzec 2016
    Ostateczny planu podziału funduszów masy Kwiecien 2018
    Ogłoszenie o możliwości przeglądania planu podziału Marzec 2019
    Ponowne Ogłoszenie o możliwości przeglądania planu podziału Czerwiec 2020

    Konca nie widac….

    Na szczescie nie mieszkam w Polsce i nie zamierzam wracac bo innaczej bylym zebrakiem na ulicy juz pewnie

    • Ten temat został zmodyfikowany 1 year, 5 months temu przez Pawel.
    #16563

    Ja mam jedno postępowanie upadłościowe w Legnicy gdzie ogłoszenie miało miejsce w kwietniu 2015 r. Szczęśliwie jest już na etapie rozpoznawania wniosku w przedmiocie planu spłaty wierzycieli. Możliwe, że w tym roku się zakończy 🙂

    #16836
    Joasia
    Participant

    Mam pytanie do Pana Mecenasa moja upadłość została ogłoszona przez sąd 31lipca w monitorze ukazała się 8 sierpnia syndyk zajął się moja sprawa tz. Ja nie posiadam żadnego majątku oprócz wynagrodzenia za pracę. Jak długo mogę oczekiwać na plan spłaty moich wierzycieli, ponieważ mam ciężka sytuację rodzinna męża po ciężkiej chorobie, opłatę wynajmowanego mieszkania, oraz sama choruje. Moja pensja wystarcza na opłacenie tylko mieszkania i rachunków nie mam na lekarstwa i jedzenie i nie mam pomysłu jak dalej żyć jak by to miało trwać tak długo jak powyżej co Pan opisał. Proszę o jakąkolwiek odpowiedź.

    #16859
    Robert86
    Participant

    Jestem w podobnej sytuacji co koleżanka wyżej. Upadłość ogłoszona w styczniu br. 18 sierpnia syndyk złożył do sądu ostatnią listę wierzytelności i czeka na zatwierdzenie. Również wynajmuje mieszkanie i z trudem wiąże koniec z końcem, również schorowany domownik, również brak jakiegokolwiek majątku. Moje pytanie jest takie : do kiedy będę miał zajętą pensję ? Na którym etapie postępowania wstrzymuje się jej zajęcia ?

    #16861
    Aldonaa
    Participant

    Syndyk będzie zajmował pensję do czasu aż otrzyma prawomocne postanowienie o ustaleniu psw/bez ustalenia psw z Sądu I-szej lub II-giej instancji (jeśli będzie zażalenie Twoje lub wierzyciela).
    Po zatwierdzonych listach wierzytelności musi być jeszcze : zatwierdzenie ostatecznego podziału upadłości, zatwierdzenie wniosku syndyka o jego wynagrodzenie. I wtedy odbywa się rozprawa jawna/niejawna o ustalenie psw/braku psw.

    P.S Przerobiłeś wariant syndyka i wynajmowanego mieszkania. Mógłbyś więc coś podpowiedzieć koledze @adrian033 bo na forum można nie tylko zadawać pytania – ale można też odpowiadać na pytania innych. Naprawdę 🙂

    #16862
    Robert86
    Participant

    Już starałem się pomóc innym na forum wcześniej, to nie tak że tylko zadaję pytania 🙂 Postaram się coś doradzić adrianowi ale akurat wynajem mieszkania niewiele zmienia tak naprawdę.
    Czyli mam rozumieć że do końca roku nie mam co liczyć na to że zejdzie mi z pensji ? Chodzi mi o to że do grudnia mam wstrzymaną wypłatę wczasów pod gruszą i nagrody frekwencyjnej. Wszystko mi przepadnie, do tego nie mogę nadgodzin wykonywać bo wszystko przepada, moich szefów już denerwuje ta sytuacja, bo zawsze byłem chętny i dyspozycyjny a teraz nie mogą na mnie liczyć.

    #16863
    Aldonaa
    Participant

    Miało być : zatwierdzenie ostatecznego podziału masy upadłości.
    Wszystko zależy od tego czy w Twoim Sądzie jest tylko przewlekłość czy jest już zapaść. Ale zakończenie do końca br jest mało prawdopodobne.

    #16865
    Robert86
    Participant

    Ostatnia lista wierzytelności leży już ponad miesiąc i czeka na podpis. Był okres urlopowy, to pewnie też ma wpływ to raz a dwa że sędzia komisarz od mojej sprawy nie zajmuje się stricte upadłościami a również innymi typami rozpraw. Syndyk na samym początku mówił że z tego względu może to trwać dłużej niż zazwyczaj. Jeśli wierzyciele by byli szybsi to też by to inaczej wyglądało. po cichu liczyłem że do grudnia zejdzie mi z pensji ale chyba właśnie ją straciłem.
    PS
    Napsałem adrianowi odpowiedź na jego wątek 🙂

    #16866
    Wiosna2019
    Participant

    wczasów pod gruszą

    Firma wysyła to do syndyka ?. Większość firm/zakładów tego nie robi i kasa w całości jest dla Ciebie.

    #16868
    Robert86
    Participant

    Też tak przeczytałem tu na forum ale panie w kadrach twierdzą inaczej.

    #16869
    Wiosna2019
    Participant

    To już wiesz gdzie jest problem.

    #17156
    Robert86
    Participant

    Smutny dzień..
    Byłem po raz ostatni w kadrach prosić, albo raczej błagać o pomoc. W przyszłym miesiącu na konto masy popłyną moje wczasy pod gruszą, premia za frekwencję ( cały rok bez zwolnienia lekarskiego ), oraz dodatek na święta. Łącznie około 2 tysiące złotych. Może dla kogoś to śmieszne pieniądze ale dla mnie to cały świat. Mój kierownik oraz szefowa kadr słuchali mych wywodów łamiącym się głosem ale niestety były bez zbędne. Muszą trzymać się sztywnych przepisów. Szefowa tłumaczyła się iż faktycznie kiedyś pieniążki z funduszu socjalnego oraz nagrody przekazywali pracownikowi który miał zajęcia komornicze ale rutynowa kontrola wykazała nieprawidłowości i firma dostała karę. Od tamtej pory już nie naginają przepisów bo koleje wykrycie nieprawidłowości wiąże się z jeszcze większą karą oraz konsekwencjami dla konkretnych pracowników odpowiedzialnych oraz ich kierownictwa. Nic nie mogą na to poradzić dopóki nie dostaną pisma od syndyka o wstrzymaniu potrąceń. Fajnie. Wszyscy moi współpracownicy w firmie zarabiają między 3 a 5 tysięcy, na święta każdy przytuli około 4 na bank a ja biedny żuczek na minimalnej jadę od stycznia i nie ma póki co światełka w tunelu które sygnalizowałoby że jest już bliżej niż dalej do jakichkolwiek rozstrzygnięć.
    Wszystkim jest przykro ale prawda jest taka że jesteś pozostawiony sam sobie i nikogo nie obchodzi że wylądujesz na ulicy lada chwila.
    Ktoś napiszę „wiedziałeś w co się pakujesz ogłaszając upadłość, mogłeś zrobić research zanim się zdecydowałeś”. Łudziłem się po prostu że w przeciągu roku się to skończy skoro nie mam żadnego majątku ani nic. Sam syndyk powiedział że przy dobrych wiatrach to może w pół roku to zamkniemy. Naiwny człowiek był. Jednak wierzę że nawet po najciemniejszej nocy przychodzi jasny dzień i koniec końców to była dobra decyzja i dzięki niej będę w końcu wolny od długów i zacznę od nowa. Trzeba to tylko jakoś przeżyć …

    #17157
    Jasio
    Participant

    Ja mam jedno postępowanie upadłościowe w Legnicy gdzie ogłoszenie miało miejsce w kwietniu 2015 r. Szczęśliwie jest już na etapie rozpoznawania wniosku w przedmiocie planu spłaty wierzycieli. Możliwe, że w tym roku się zakończy 🙂

    Bardzo interesuje mnie to, od kogo lub dlaczego to tak długo trwa? To 5 lat.
    U mnie niedługo 4 lata minie i zastanawiam się kiedy się zakończy, bo napisałem do sądu że,za duże wynagrodzenie dla syndyka 25 tyś. dla upadłego to jednak duża kwota!

    • Ta odpowiedź została zmodyfikowana 1 year, 2 months temu przez Jasio.
    #17161
    Kevin
    Participant

    Robert, wytrzymaj jeszcze, zreszta nie masz innego wyjscia, najlepiej to nie myslec o tym, wiem ,ze nie jest latwo, ale jak nie rozmyslasz tylko zyjesz swoim zyciem to czas jakos szybciej plynie:) cierpliwosci i wytrwalosci zycze:)

    #17162
    kmaro08
    Participant

    @Robert86 moim zdaniem powinieneś jeszcze zawalczyć o wczasy pod gruszą i dodatek na święta. Mi, jak i wielu innym osobom, pracodawca normalnie wypłacił te świadczenia, bez potrąceń. Wydaję mi się, że również Pan Mecenas na forum albo blogu opisał to. Próbuj jeszcze z pracodawcą, a jeśli to nic nie da to już u Syndyka. Trzeba mieć nadzieję i walczyć do końca.
    Tak się zastanawiam jeszcze, może poproś dział Kadr o podstawę prawną na jaką się powołują, konkretnie.

Przeglądajasz 15 wpisów - od 1 do 15 (z 18)
  • Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.