Kawa

Ten temat zawiera 3 odpowiedzi, ma 2 głosy, i został ostatnio zaktualizowany przez  karol123 1 miesiąc, 1 tydzień temu.

Przeglądajasz 4 wpisy - od 1 do 4 (z 4)
  • Autor
    Wpisy
  • #10728

    karol123
    Participant

    Jakby ktoś z Was był przypadkiem w Warszawie to chętnie się na kawę spotkam pogadać o doświadczeniach związanych z upadłością. Jestem po więc mogę podzielić się swoją historią. Jak ktoś się waha czy iść w upadłość czy nie. Albo ma ochotę wypić kawę w miłym towarzystwie. I podzielić się doświadczeniami to jestem chętny. Mi pasuje piątek po pracy. Pracuję codziennie od 7:00 do 17:00 W tygodniu jestem zajęty. Praca, żona dzieci itd.. Piątki mam luźniejsze. Do połowy czerwca jestem niestety już poumawiany. A potem mundial. Ale po mundialu jestem wolny. Mogę nawet postawić tą kawę. Jak cienko z kasą.

    • Ten temat został zmodyfikowany 6 miesiące, 3 tygodnie temu przez  karol123.
    • Ten temat został zmodyfikowany 6 miesiące, 3 tygodnie temu przez  karol123.
    • Ten temat został zmodyfikowany 6 miesiące, 3 tygodnie temu przez  karol123.
    #10736

    karol123
    Participant

    Pamiętam moje pierwsze spotkanie z syndykiem. On dzwonił do mnie z 10 razy. A ja nie odbierałem. Wiedziałem, że to on. Bo mi zostawił wizytówkę. Odebrałem mocno przestraszony. I właśnie zaprosił mnie na kawę. Ja byłem bez kasy. Aż mi było głupio. I syndyk postawił kawę. Pamiętam zapłacił 18 zł. Chciałem mu potem oddać. Ale nie wziął. TO był początek mojej upadłości. Czasem to warto tak się spotkać pogadać. Przestałem się wtedy bać syndyka. Fakt, że to co mi wtedy naopowiadał miało się nijak z prawdą. Aby mnie nie stresować opowiedział mi lepiej niż było.

    #11857

    kmaro08
    Participant

    Cześć Karol,
    również pracuję w Warszawie i chętnie bym się spotkał pogadać o upadłości. Próbuję ustalić plan działania, a czytając to forum zauważyłem, że masz w tym temacie ogromną wiedzę i doświadczenie. Będę mega wdzięczny. Pzdr Marek

    #11922

    karol123
    Participant

    Cześć,
    Przepraszam ale doszły mi dodatkowe obowiązki. Obecnie więcej i ciężej pracuję i nie dam rady spotykać się. Propozycja była pół roku temu. Nikt nie chciał. Jesteś jedyną osobą która wyraziła zainteresowanie. Nie przeceniałbym też mojej wiedzy. Raczej marny ze mnie prawnik. A jeśli chodzi o doświadczenie to mam. I to duże. Ale z każdym dniem moja wiedza mi ucieka. Nie mam obecnie nic do czynienia z upadłością. A to jest tak jak z językiem obcym. Nie ćwiczysz zapominasz.
    Pisałeś to prawie miesiąc temu. Mam nadzieje że udało się ustalić plan. Jak masz jakieś większe problemy to postaram się pomóc tutaj.

Przeglądajasz 4 wpisy - od 1 do 4 (z 4)

Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.