Hazardzista, alkoholik – 24 lata

Forum Fora Historie upadłych – podziel się z innymi swoją historią Hazardzista, alkoholik – 24 lata

Ten temat zawiera 13 odpowiedzi, ma 5 głosów, i został ostatnio zaktualizowany przez  anheros 9 miesiące, 3 tygodnie temu.

Przeglądajasz 14 wpisów - od 1 do 14 (z 14)
  • Autor
    Wpisy
  • #9582

    Eryk93
    Participant

    Dzień Doby. Nazywam się Eryk. Mam obecnie 24 lata, jestem studentem. Jestem także hazardzistom i alkoholikiem, będę nim do końca życia. Nie grającym i nie pijącym oczywiście. Przynajmniej taką mam nadzieję.

    Do rzeczy – Grałem od 18 roku życia, zaciągając przy tym różne pożyczki. Do czasu je spłacając z wygranych. Potem jednak destrukcja była na tyle silna, że grałem tylko i przegrywałem. Mimo to grałem dalej.

    TERAPIA
    -W 2015 roku poszedłem na I Terapie od hazardu. Nie skończyłem jej.
    -Pod koniec 2015 roku II terapia skończona, lecz wróciłem do grania
    -Wrzesień 2016 skończona III Terapia + dwa kolejne etapy, łącznie 10 miesięcy terapii grupowej i indywidualnej. Terapie przechodziłem do sierpnia 2017 r.
    -Na początku 2017 poszedłem do psychiatry z powodu stanów depresyjnych, leczyłem się 10 miesięcy biorąc leki.
    -W tym miesiącu miałem załamanie nerwowe i poszedłem do psychiatry, stany depresyjne, dostałem leki.

    STUDIA
    -W poprzednim roku robiłem dwa lata w jeden rok z powodu urlopu dziekańskiego, nie miałem czasu na prace itd.
    -W czerwcu bronie się i mam nadzieje uzyskać tytuł
    -Na jesień planuję dostać się na wymarzoną państwową aplikacje co wiążę się z tym, że będę musiał całe lato i jesień uczyć się non stop praktycznie.

    PRACA
    -Pracowałem od września 2017 do lutego 2018. Legalnie od grudnia. Odszedłem z pracy z powodu pism od komornika do pracodawcy i załamania, depresji.
    -Zarobiłem na studia, podstawowe opłaty, ubrania, telefon itd.

    DŁUGI
    -W Sierpniu 2017 było to około 35 tysięcy. Obecnie jest to około 25 tysięcy.
    – Kilkanaście kredytów w mBanku na około 15 tysięcy ( z oferty specjalnej dla mnie, którą sporządzili tylko na wpłatach na konto – czyli wpłat z bukmachera lub chwilówek…), reszta chwilówki.
    -[B]Od sierpnia 2016 nie wziąłem ani jednej pożyczki bankowej lub pozabankowej.[/B]
    – Dwie-trzy sprawy są już u komornika
    – Mam zajęcie komornicze na koncie w mBanku i PKO BP

    DOWODY
    – W poniedziałek dostane ksero 40 stron mojej dokumentacji medycznej z pieczątką
    – Legitymacja szkolna, Indeks
    – Recepta z Marca 2018 od psychiatry
    – Dyplomy ukończenia 2 Terapii z podpisami terapeutów, psychologa i pieczątką ośrodka.
    – Wyciągi z konta w mBanku
    – Maile

    Moja postawa była żałosna. Uciekałem od odpowiedzialności za długi przez większość czasu. Niektóre próbowałem spłacać, ale z braku środków nie dawałem rady. Co wiązało się z np. wypowiedzeniem kredytów. Teraz zrobiłbym inaczej, próbował się dogadać. Jednak stało się i teraz tego nie odkręcę. Wpadłem w pętle długów i odsetek. Chcę coś z tym zrobić, bo wieczne telefony, maile, listy (nie tylko) wpychają mnie w czarną dziurę i nasilają stany depresyjne. Już nie mam na to siły. Muszę jeszcze spłacić 3 tysiące za szkołę, a co dopiero mowa o długach. A moje zdrowie psychiczne jest w tragicznym stanie. Ledwo mam siłę na uczelnie.

    [B]Szukam osoby, która jest w stanie mi pomóc z ogłoszeniem upadłości jeśli jest ona w ogóle możliwa w moim wypadku. Proszę o opinie. Nie mogę dużo zapłacić za ewentualną pomoc. 100-300 zł max. Utrzymuję się teraz tylko z alimentów (nieoficjalnych) od ojca, za które żyję.[/B]

    Najgorsze w tym wszystkim jest, że nie wiem ile dokładnie mam długo i kto jest wierzycielem. Wyrzucałem wszystkie listy przez te dwa lata albo ich nawet nie otwierałem, nie odbierałem z poczty. Czy da się teraz „podzwonić” i dostać na maila lub listownie jakieś wzory roszczenia/umowy?

    Bardzo proszę o pomoc. Mam dopiero 24 lata, chcę zacząć nowe życie, dostać się na wymarzoną aplikacje lub chociaż znaleźć pracę i nie wstydzić się za przychodzące pisma do pracodawcy. Jest to dla mnie bardzo wrażliwa i wstydliwa sprawa. Proszę o nie wyśmiewanie mnie czy ocenianie. Nie chcę płacić ciągle za swoją chorobę i błędy.

    Z Poważaniem, Eryk. :bi_polo:

    #9590

    michalah
    Participant

    @eryk93. Rozumiem, że już nie grasz? Bo to podstawowa sprawa.
    Z tego co piszesz to koło 15 tys. masz w Mbanku- czyli tutaj już wiesz gdzie szukać umów. Resztę jak masz w chwilówkach to w większości otwierałeś konta online więc zrób sobie listę firm chwilókowych i po kolej sprawdzaj gdzie masz założone konta itp. Odezwij się do komorników itp.

    Też jestem alkoholikiem i hazardzistą. W Twoim wieku miałem też podobną kwotę długu i myślałem, że gorzej być nie może (ale grałem i piłem dalej). A w wieku 25 lat to już było około 50 tys. później 100 a na koniec około 180 tys. Ale skoro byłeś na terapiach to sam wiesz jak to działa…

    Jak masz dokumenty z terapii i pozbierasz dokumenty odnośnie zadłużenia to spokojnie dasz radę napisać wniosek. Tylko musisz działać i będzie dobrze. Tylko warunek konieczny musisz coś ze sobą robić bo bez tego upadłość nic nie da.

    Daj sobie szansę, zacznij działać.

    Jak zbierzesz dokumenty od wierzycieli to napisz do mnie: rudy_1410@wp.pl to podeślę ci przykładowy wzór wniosku. Może ktoś inny też mógłby Ci podesłać.

    Nie piszę, że Ty to robisz ale najgorsze co ja kiedyś czasami robiłem to użalałem się nad sobą a nie działałem.

    #9592

    Eryk93
    Participant

    Zacznę od końca – Trochę się użalam, wiem o tym. Jednak proszę wziąć pod uwagę, że naprawdę jestem w kompletnej rozsypce psychicznej. Ostatnio miesiąc nie wyszedłem z pokoju. Stąd wizyta u psychiatry. Cierpię na depresje prawdopodobnie, chociaż to słowo nie padło bezpośrednio jako diagnoza, bo takowej nie da się wskazać na I wizycie.

    Nie, nie gram oczywiście. Jeśli bym grał to uwierz na słowo, że nie „traciłbym” czasu na takie „głupoty” jak fora dla zadłużonych. Sam wiesz o co chodzi…

    mBank – Bank przekazał lub sprzedał dług spółce Kruk i kancelarii (tak mi się wydaję) EOS.
    Czy to normalna praktyka, że bank niektóre umowy-kredytu dał spółce kruk a inne kancelarii? Chyba, że kruk i ta kancelaria tylko ściągają ten dług, a nie odkupiły go.

    Moje pytanie najważniejsze:
    1. Co muszę zdobyć za informacje/dokumenty?
    Czy wiedza: Nazwa wierzyciela, adres, kwota na dzień pytania wystarczy? Czy to muszą być szczegółowe dane tj. numer umowy, data zawarcia itd?
    2.Jak mogę zwiększyć szanse? Jakieś dowody typu porównanie moich ocen przed i po terapii w ogóle ma sens? W postaci skanu indeksu.

    Dziękuję za każdą informacje i poświęcony czas.

    #9596

    moskit
    Participant

    Ad 1. Zgodnie z ustawą powinieneś podać: spis wierzycieli z podaniem ich adresów i wysokości wierzytelności każdego
    z nich oraz terminów zapłaty.
    Ad 2. Nie sądzę żeby to była istotna informacja dla sądu.

    Możesz jeszcze przejrzeć rejestry dłużników typu BIK i BIG itp. Kruk przeważnie skupuje długi stając się tym samym wierzycielem, natomiast kancelarie zwykle występują w imieniu wierzyciela.

    #9597

    Eryk93
    Participant

    Okey. Już powoli zaczynam rozumieć większość rzeczy. Czyli liczy się tylko i wyłącznie aktualny wierzyciel.
    Termin zapłaty hmmm. Z tym będzie chyba największy kłopot. Chodzi o „aktualny” termin wystawiony przez wierzyciela lub E-sąd (nakaz zapłaty)? Czy ten termin z umowy pożyczki, czyli pierwszy, główny?
    Ostatnie – Jak jest komornik: To w takim wypadku jaki termin się podaję, normalnie z umowy pożyczki, którą windykuję? Bo wierzycielem dalej jest np. spółka zoo prawda?

    Ps. Dla Długu 25 tyś. według was opłaca się ogólnie ogłaszać upadłość? Problem w tym, że naprawdę jestem niewypłacalny i jeszcze trochę (dobre pare miesięcy) pracy mieć nie będę. Chyba, że dorywczą, ale na utrzymanie, a nie spłatę długów.

    #9598

    anheros
    Participant

    Zależy czy i co posiadasz – no i jakie są ew. szanse na spłatę.
    Bo z jednej strony te 25 tys. zł za jakiś czas się zmieni w 125 tys. zł.
    Z drugiej strony, jeśli posiadasz cokolwiek wartego więcej niż dług – to się nie opłaca. Bo sprzedadzą za bezcen.

    #9599

    moskit
    Participant

    W spisie wierzycieli podajesz dane aktualnego wierzyciela. Gdy dług jest przeterminowany i w egzekucji komorniczej podajesz datę z umowy pożyczki. Tak wierzycielem jest sp. z o.o. Na wymienione pozycje powinieneś mieć jakieś podkładki, które je uwiarygadniają (umowy, wezwania do zapłaty, wydruk z raportu np BIK itp)
    Czy dla takiego długu warto upadać? Nie wiem co Ci odpowiedzieć. Musisz sam rozważyć za i przeciw. Jeśli nie widzisz perspektyw spłaty długów w niedalekiej przyszłości to chyba warto.
    Proponuję przewertować bloga i forum od deski do deski. Znajdziesz tu sporo informacji. Jak już zgłębisz trochę temat pytaj 🙂

    #9600

    Eryk93
    Participant

    Ostatnie pytanie i się zamykam. Obiecuję 😀

    Problem polega na tym, że większość listów nie została przeze mnie odebrana lub wyrzucona na śmieci.
    Kredyty z mBanku zawierałem przez internet i umowę otrzymywałem na Gmaila. Szukałem dzisiaj i niestety, ale musiałem opróżnić całego maila, bo mam tylko wiadomości z tego roku, co więcej niektóre kredyty spłaciłem (łącznie było ich chyba 19) i bajzel kompletny się porobił z tym mBankiem.

    Co w takim wypadku? Zadzwonić do kancelarii, która mnie windykuje i prosić o podanie wierzyciela, ile umów i jakich sprawa dotyczy, kwoty oraz konkretnej daty spłaty z umowy? Inaczej chyba nie da rady, bo mBank umowę wypowiedział i mi żadnych i informacji nie udzieli pewnie.

    Dziękuję za wszystko.

    Ps. Zarejestrowałem się w BIG itd. Czekam na weryfikacje dowodu osobistego. Może tam coś znajdę.

    #9601

    anheros
    Participant

    Swoją drogą z BIG jest też niezły bajzel. Znajomy, który też jest już po upadłości, odkrył, że już po zakończonym postępowaniu dopisał go do BIG jakiś wierzyciel, firma z Cypru czy jakoś tak z długiem sprzed 20 lat. I ani myśli wypisać! Chcą od niego pieniądze.
    Sprawę ma wygraną, ale firma nie chce iść do Sądu – mimo że nim straszy – który to Sąd by wszystko wyprostował, bowiem nawet bez upadłości dług jest przedawniony. Ale wpisują do BIG w nadziei, że się (nie)dłużnik przestraszy i wpłaci – pewna część ludzi niestety taki robi, a to jest woda na młyn dla takich wyłudzaczy, a może złodziei bo tutaj to słowo wydaje mi się, że jest na miejscu?
    Poradziłem, że jak pisma nie pomogą, to pozostaje do Sądu ich podać.

    Do Eryka93:
    Generalnie próbuj zdobyć jakiekolwiek potwierdzenie: czy to z banku czy firmy windykacyjnej. W ostateczności Sąd powinien przyjąć Twoje pisemne zapewnienia co do umowy. W końcu potem i tak się wierzyciela zgładza i syndyk do niego pisze – a on i tak zawsze inne kwoty (czytaj: dużo wyższe) podaje niż upadły.

    #9652

    Eryk93
    Participant

    Dziękuję za pomoc. Czyli najważniejsze żeby wierzyciel i adres się zgadzał. Dużo czytałem, analizowałem i sprawa wydaję się dużo jaśniejsza niż na początku. I też mam wrażenie, że mimo jestem osobą uzależnioną moje szanse wcale nie są małe. Dziękuję za opinię i rady. Jeszcze w przeciągu miesiąca pewnie zastanowię się czy zgłaszać upadłość. Będę informować o swoich krokach. Może komuś się coś przyda

    #9653

    anheros
    Participant

    Powodzenia! W działaniach i przemyśleniach! 🙂

    #9658

    karol123
    Participant

    Powodzenia.

    #9667

    michalah
    Participant

    Pogody ducha 🙂

    #9669

    anheros
    Participant

    Amen. 😉 🙂

Przeglądajasz 14 wpisów - od 1 do 14 (z 14)

Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.